Łomnicka Grań widoczna od południowego zachodu Fragment Łomnickiej Grani i Łomnicka Przełęcz Urwiska Łomnickiej Grani od strony Doliny Małej Zimnej Wody Widok z Łomnickiej Grani na otoczenie Doliny Łomnickiej Łomnicka Grań, dawniej także Łomnicki Grzebień (słow. Lomnický hrebeň, niem. Lomnitzer Kamm, węg. Lomnici-gerinc) – długa, tatrzańska grań boczna, która stanowi grzbiet w Tatrach Zachodnich: Drygant: długi zalesiony grzbiet w słowackich Tatrach: Zawrat: przełęcz w Tatrach Wysokich: ganek: szczyt w Tatrach Wysokich: roztoka: potok w Tatrach Wysokich: Świnica: szczyt w Tatrach Wysokich: Granaty: pociski w Tatrach Wysokich: Pańszczyca: dolina w Tatrach Wysokich Wysoki Grzbiet (Tatry) Wysoki Grzbiet od strony północnej. Poniżej niego Niska Turnia, przed nim Lodowa Baszta. Wysoki Grzbiet na zboczach Ciemniaka. Poniżej niego Wysoka Turnia i Upłazkowa Turnia. Widok z Polany na Stołach. Wysoki Grzbiet – zachodnia grań Ciemniaka w polskich Tatrach Zachodnich. Ma długość około 1,4 km, opada z W Tatrach znajduje się około 200 nazwanych jezior i oczek wodnych, zwyczajowo nazywanych stawami ( słow. plesá ). Poniższa lista obejmuje jeziora o powierzchni powyżej 0,1 ha. Podano dane morfometryczne ujęte w opracowaniach pomiarów WIG z roku 1934 (strona polska) oraz pracowników Stacji Naukowej TANAP-u, Instytutu Hydrologii SAV i Grzbiet w Tatrach Wysokich, rozdzielający Dolinę Waksmundzką od Doliny Roztoki. W regionie przełęczy Krzyżne łączy się z masywem Koszystej. Przez masyw na początku XX wieku wytyczono pierwszy odcinek Orlej Perci, który został zamknięty 1956 roku, a teren objęto ścisłym rezerwatem przyrody. Planując wycieczkę, warto dzieciom pokazać jeden z najpiękniejszych w Tatrach wodospad „Skok". Można do niego dotrzeć żółto znakowanym szlakiem znad Szczyrbskiego Jeziora, długość drogi to 4,5 km a trwa ok. 2 h. Szczyrbskie Pleso to najwyżej położona miejscowość tatrzańska, leżąca w zach. części Tatr Wysokich nad w7Hq2F. Przejdź do treści Kondracka Przełęcz (1725 m)Siodło leżące pomiędzy masywem Giewontu a Kondracką Kopą. Przełęcz znajduje się pomiędzy Doliną Małej Łąki a Kondratową Doliną. Z Kuźnic przez Przełęcz Kondracką prowadzi najpopularniejsza droga na Giewont, w sezonie można spotkać tu tłumy się stąd ciekawy widok na Dolinę Kondratowa i Tatry Wysokie. Nieco wyżej znajduje się trawiasta Kondracka Przełęcz Wyżnia nazywana Herbacianą Przełęczą. Przed i po II wojnie światowej górale sprzedawali tu turystą to wyniosła przełęcz ograniczona od zachodu Zawratową Turnią, a od wschodu Małym Kozim Wierchem. Miejsce łączy Dolinę Pięciu Stawów Polskich z Doliną Gąsienicową. Wcięcie Zawratu stanowi początek właściwej Orlej Perci, od tego miejsca szlak jest jednokierunkowy aż do Koziego Wierchu. Wyjście szlakiem od Doliny Gąsienicowej ubezpieczone jest klamrami i łańcuchami, podejście z tej strony wymaga pewnej wprawy w chodzeniu po skałach oraz dużej ostrożności. W stronę Doliny Pięciu Stawów Polskich sprowadza wygodna ścieżka, zbudowana w 1934 jest najsłynniejszą polską przełęczą wysokogórską, turyści chodzą tędy od przeszło stu lat a górale jeszcze dawniej. Pierwsze zimowe przejście należy do Jana Grzegorzewskiego z towarzyszami i przewodnikami pod opieką Bartusia Obrochty. Nazwa Zawrat i podobne jej „zawracik” występuje w różnych miejscach na obszarze całych Tatr, może oznaczać zarówno stromą przełęcz, jak i skalisty położona przełęcz leżąca w miejscu zetknięcia się trzech grzbietów górskich, grupy Buczynowych Turni, Wołoszyna oraz Koszystej. Jest jedną z ciekawszych przełęczy tatrzańskich, słynącej jako punkt panoramiczny, jeden z najwspanialszych w Tatrach. Można zobaczyć stąd cztery z Pięciu Stawów Krzyżne biegnie szlak prowadzący przez Dolinę Pańszczycy do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Wycieczka na Krzyżne, choć długa i mecząca, należy do godnych polecenia. Nazwa Krzyżne pochodzi od jego położenia na skrzyżowaniu trzech grzbietów górskich. Na Krzyżnem kończy się słynna Orla Przełęcz (2110 m)Szeroka przełęcz pomiędzy Szpiglasowym Wierchem a szczytem Miedzianego, dawniej nazywana Miedziana Przełęcz lub Przełęcz w Miedzianem. Na przełęcz prowadzi popularny i łatwy szlak znad Morskiego Oka zwany ceprostradą. Można tu również dotrzeć od Doliny Pięciu Stawów Polskich. Od tej strony szlak jest zdecydowanie bardziej wymagający, w końcowej części ubezpieczony szpiglas związana jest z pracami górniczymi prowadzonymi niegdyś w tej okolicy. Wywodzi się od antymonitu wydobywanego w tym rejonie w drugiej połowie XVIII wieku. Szpigalasowa Przełęcz uchodzi za jedno z najlepszych miejsc widokowych w Tatrach. Na północ rozpościera się wspaniały widok na Dolinę Pięciu Stawów wraz z otaczającymi ją szczytami, na południe majestatycznie wznoszą się szczyty Tatr Przełęcz (1301 m)Szerokie, w znacznej części zalesione siodło w reglu górnym pomiędzy Suchym Wierchem a Sarnią Skała. Przez przełęcz biegnie Ścieżka nad Reglami z Doliny Białego do Strążyskiej Doliny. Nazwa Czerwonej Przełęczy wywodzi się od czerwonego koloru gleby znajdującej się w tym miejscu. Czerwony kolor jest spowodowany występowaniem związków żelaza. Dawniej miejsce nazywane przez górali nie stanowi celu samego w sobie, jest miejscem odpoczynku przy wyjściu i zejściu z bliskiego szczytu Sarniej Skały lub w czasie wędrówki Ścieżką nad Reglami. Pierwotnie, szczyt ten miał być częścią Orlej Perci. Ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano i wierzchołek nie jest dzisiaj oficjalnie dostępny. Wołoszyn (słow. Vološin, niem. Wolossyn) Opis i lokalizacja: Stanowi on potężny, długi, trzykilometrowy grzbiet w Tatrach Wysokich i rozdziela Dolinę Waksmundzką od Doliny Roztoki. W regionie przełęczy Krzyżne łączy się z masywem Koszystej, stanowiącym drugą z końcowych odnóg wschodniej grani zaczyna się od połączenia z masywem Koszystej w regionie Krzyżnego. Zwornikiem nie jest sama przełęcz, lecz trawiasta równinka nieco na wschód od siodła. Widok z Małego Młynarza na Wołoszyn, fot: Najbliższymi wierzchołkami sąsiadującymi z Wołoszynem są Kopa nad Krzyżnem i Waksmundzki ma kilka kulminacji oddzielonych płytkimi przełęczami, w kierunku od Krzyżnego są to: -Mały Wołoszyn– 2144 m Szczerbina– 2141 m Wołoszyn – 2151 m będący jednocześnie najwyższym wierzchołkiem masywu;-Wyżnia Wołoszyńska Przełęcz– 2061 m Wołoszyn– 2117 m Wołoszyńska Przełęcz– 2036 m Wołoszyn– 2092 m nad Zagonnym Żlebem– 2037 m Na wysokości tej kulminacji w kierunku Doliny Roztoki odchodzi grań Zagonnego Wierchu zakończona Turnią nad Szczotami (1741 m której zbocza zwane Szczotami opadają w kierunku Wodogrzmotów Mickiewicza. Ze zboczy Wierchu nad Zagonnym Żlebem i przełączki oddzielającej go od Skrajnego Wołoszyna schodzą Gaisty Żleb i Szeroki Żleb Wołoszyński;-przełęcz Karbik – 1951 m nad Dziadem– 1902 m Zbocza Wołoszyna są widoczne ze szlaku poprowadzonego przez Dolinę Roztoki i poprzecinane są nie tylko licznymi lawinowymi żlebami. Wznoszą się z nich także liczne formacje skalne, tzw. Szczoty, liczące od 500 do 700 m wysokości. Turystyka i wspinanie: Południowe zbocza masywu, są zjeżone skałkami ("szczoty") i podcięte niezwykle lawiniastymi żlebami. Z dołu długi wał Wołoszyna podziwiają turyści wędrujący dolinami Roztoki i Rybiego Potoku. Szczególnie imponująco wyglądają strome stoki i żleby z rejonu Wodogrzmotów góry pięknie wyglądają wierzchołki Wołoszyna z sąsiadującej z nim Koszystej. Natomiast cały długi wał Wołoszyna najładniej wygląda z Opalonego Wierchu. Widok z wierzchołka jest podobny jak z Krzyżnego, ale jeszcze bardziej wierzchołek nie prowadzą żadne szlaki turystyczne. Szczyt jest jednak łatwo dostępny, a najpiękniejsza trasa wiedzie całą granią Wołoszyna od Polany pod Wołoszynem aż do Przełęczy Krzyżne. Skala trudności "0+", czyli "łatwo". Jest to wyjątkowo piękna i widokowa trasa. Na grani są wyraźne ślady starej ścieżki turystycznej, natomiast w lesie i wśród kosówki jest ona słabo widoczna i łatwo ją droga zimą prowadzi na Wołoszyn od Krzyżnego. Wszystkie stoki masywu są bardzo narażone na lawiny. Historia: Pierwsze odnotowane wejście turystyczne: ks. Eugeniusz Janota, Maksymilian Nowicki i przewodnik Maciej Sieczka datuje się na 16 sierpnia 1867 r. Prawdopodobnie na Wołoszyn od strony Rusinowej Polany zimą podeszli dwaj zakopiańczycy (28 lutego 1867 r.). Brak jednak konkretnych danych co do tego wejścia. Wcześniej jednak byli na szczycie zapewne juhasi i kłusownicy. Pierwsze turystyczne wejście zimowe przypisywane jest Mieczysławowi Karłowiczowi, Romanowi Kordyskiemu (25 stycznia 1908 r.). W dniach 15-17 lipca 1903 r., ks. Walenty Gadowski oznakował pierwszy odcinek Orlej Perci, rozpoczynając pracę od Wodogrzmotów Mickiewicza i idąc przez Polanę pod Wołoszynem i grzbiet Wołoszyna na Krzyżne. Odcinek ten został zamknięty w 1956 r., a teren objęto ścisłym rezerwatem przyrody. Ciekawostki: Zbocza Wołoszyna porośnięte są do wysokości ok. 1600 m borem limbowym. Wyżej rośnie kosodrzewina. W górnych regionach roślinność pooddzielana jest pasami utworzonymi przez lawiny. Na wysokości 2020 m znajduje się tu najwyższe stanowisko limby w polskich Tatrach. W uroczysku Sywarne rośnie ok. 30 starych modrzewi. Wołoszyn jest ostoją dla niedźwiedzi (w zboczach znajdują się ich gawry), kozic i świstaków. Pod względem przyrodniczym jest to jeden z cenniejszych masywów tatrzańskich. Starania Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego doprowadziły do objęcia go rezerwatem przyrody już w 1936 r. Z rzadkich w Polsce gatunków roślin występuje sosna drzewokosa, obserwowano też wielosiła błękitnego. Nazwa Wołoszyna (Wołosczynska) pojawia się w nadaniu królewskim Władysława IV z 1637 r. (pochodzi od pasterzy wołoskich). Po raz pierwszy w literaturze grzbiet był wymieniany na początku XIX wieku. Christian Genersich w 1807 r. wspominał o szczycie Volossin, zaś Stanisław Staszic w 1811 r. o Wołoszyni gorze (pojęcie to rozciągał na całą grań od Świnicy poprzez Kozi Wierch, Granaty i Buczynowe Turnie). W 1883 r. Aleksander Świętochowski pisał: Niepodobna przejść obojętnie obok uroczego Wołoszyna. Szczyt był ulubionym wierzchołkiem Andrzeja Struga, który był na nim dziewięć razy. Widok ze szczytu jest rozleglejszy niż z Krzyżnego. Na zboczach Wołoszyna wypasano dawniej owce, okoliczne tereny należały do Hali Wołoszyńskiej. Urwiste stoki od strony Doliny Roztoki były miejscem uczęszczanym przez kłusowników, polujących na kozice i świstaki, a nawet niedźwiedzie. Z Wołoszynem związane jest podanie o smoku Wołoszynie, będące być może echem dawnego kultu Welesa. Góra miała wyrosnąć w miejscu, w którym olbrzymi gad zakończył swoje życie. Góralskie legendy wspominają także o skarbach znajdujących się w rejonie Szczot. Stanisław Zieliński w szkicach "W stronę Pysznej" opisuje opowieści funkcjonujące wśród turystów o obozowisku młodych ludzi ukrywających się ze względów politycznych na początku lat 20. XX wieku w urwiskach Wołoszyna. Wielki Wołoszyn (2155 m Drugi szczyt od zachodu z kilku wierzchołków położonych w grani Wołoszyna. Od zachodu graniczy z Małym Wołoszynem, od którego oddziela go Wołoszyńska Szczerbina. Mały Wołoszyn opada na przełęcz Krzyżne. Od strony północno-wschodniej Wielki Wołoszyn graniczy z Pośrednim Wołoszynem. Pomiędzy tymi dwoma szczytami leży Wyżnia Wołoszyńska Przełęcz. Z Wołoszyńskiej Szczerbiny opada do Doliny Roztoki Urwany Żleb, zaś z Wyżniej Wołoszyńskiej Przełęczy żleb odnotowane wejście przypisuje się Eugeniuszowi Janocie, Maksymilianowi Nowickiemu i przewodnikowi Maciejowi Sieczce (16 sierpnia 1867 r.) Natomiasr pierwszym zimowym wejściem wsławili się Mieczysław Karłowicz i Roman Kordys (25 stycznia 1908 r.). Oba wejścia prowadziły przez przełęcz Krzyżne. {youtube}lAoJos03fUs{/youtube} Bartosz Michalak ŹRÓDŁA:- Tatry wysokie- przewodnik taternicki, W. H. Paryski, Warszawa 1984;- Nieznane Tatry, L. Jaćkiewicz, Kraków 2010;- Wielka Encyklopedia Tatrzańska, Z. i W Paryscy, Poznań 2004;- Najpiękniejsze szczyty tatrzańskie, J. Kurczab, M. Wołoszyński, Warszawa 1991;- Tatry Polskie- przewodnik, J. Nyka, Latchoczew 2002. Ostatniej niedzieli po długiej przerwie udało mi się powrócić w samo centrum pasma Niżnych Tatr, które swoją powierzchnią przewyższają Tatry i oferują różnorodne atrakcje i zmienność krajobrazów. Pogoda w połowie lipca rozpieszcza, zatem można do woli planować długie wycieczki, gdyż dnia nie zabraknie… W czerwcu byłem na krańcach zachodnich tego słowackiego pasma, wcześniej odwiedzałem część kralowoholską, a tzw. Dziumbirskie Tatry nie oglądałem już bardzo dawno. Właściwie to byłem tam tylko dwa razy podczas wejścia na Chopoka, a później na Dumbiera. Teraz przyszła w końcu pora przypomnieć sobie jak tam jest pięknie. Pojechaliśmy z moją Gorlicką Grupą Górską do Doliny Demianowskiej, w pobliże słynnego ośrodka narciarskiego Jasna u stóp Chopoka. Dolina ta słynie z mnóstwa jaskiń, ale dwie są atrakcjami turystycznymi na skalę europejską, to Jaskinia Lodowa oraz Jaskinia Wolności. Na parkingu obok tej drugiej zaczęła się nasza długa, bo 11 godzinna eskapada, przez dzikie i rzadko odwiedzane rejony tych gór! I ta dzikość była jedną z kluczowych atrakcji oraz niewielka ilość turystów na szlaku, przez co mogliśmy mieć ten obszar prawie dla siebie. Co jest praktycznie niemożliwe w Tatrach Wysokich. Dumbier, Chopok i Derese, czyli 3 dwutysięczniki Dolina Demianowska leży w zachodniej (tzw. dziumbierskiej) części Niżnych Tatr, po północnej stronie ich głównego grzbietu i jest najbardziej znaną doliną w tej grupie górskiej. Ma ok. 15 km długości i ok. 47 km² powierzchni. Jej wylot znajduje się na wysokości ok. 700 m w rejonie wsi Pavčina Lehota, ok. 7 km na południowy zachód od Liptowskiego Mikulasza. Od południa jej zamknięcie stanowi odcinek wspomnianego grzbietu głównego od Krúpovej Hali (1922 m) na wschodzie przez Chopok (2024 m) po szczyt Poľana (1890 m) na zachodzie. I te przepiękne szczyty mieliśmy przed oczami wraz z najwyższym Dziumbierem prawie przez cały dzień. Natomiast od wschodu dolinę ogranicza grzbiet biegnący od Poľany (1890 m) przez Bôr (1888 m) i Siną (1560 m) po niewybitne wzniesienie Pálenicy (1021 m). I ten boczny grzbiet był naszym celem tego dnia. Żółty szlak zaczyna się obok przystanku autobusowego na przeciwko parkingu. Idziemy początkowo szosą w górę bocznej doliny, którą później będziemy schodzić. Po chwili na rozejściu tras skręcamy ostro w prawo w ciemną i mokrą dolinę Radovej. Trasa wiedzie ciekawym kanionem pośród skał i bystrego potoku z licznymi bystrzycami. Idziemy najpierw dnem doliny, potem lewym, stromym zboczem. W kilku miejscach podejście ułatwia nawet stalowa lina! Mozolnie wspinamy się przez las na sedlo Sinej. Wspinaczkę czasem utrudniają wiatrołomy i tak było na całej, zalesionej trasie. Jednak są one poprzecinane, więc większych trudności nie ma. widok z Sinej na pasmo Małej Fatry i W. Chocza Z przełęczy, gdzie zakwitły już wrzosówki doskonale już widać Dziumbirską cześć Niżnych Tatr oraz naszą dalszą trasę bocznym grzbietem w kierunku głównej grani. Stąd należy odbić w prawo na ślepą ścieżkę na wierzchołek Sinej. I tu spotkamy stalową linę w najstromszych miejscach podejścia. N szczyt idzie się wąskim, miejscami skalistym grzbietem mijając Repiska ( 1406 m), czyli charakterystyczną widokową skałę. Warto poświęcić trzy kwadranse na zdobycie Sinej. Z wierzchołka, wysuniętego dość znacznie na północ w stosunku do głównego grzbietu, rozciąga się wyjątkowo malowniczy widok na Liptów i najbliższe otoczenie Doliny Demianowskiej. Widać Morze Liptowskie, Liptowski Mikulasz i wiele pasm górskich, z Tatrami, Małą i Wielką Fatrą, Górami Choczańskimi, Magurą Orawską, Beskidem Żywieckim i oczywiście mnóstwo szczytów Niżnych Tatr. Panorama obejmuje 360 stopni, a widok w jednej linii najpiękniejszych gór Słowacji, czyli Wielkiego Chocza, Wielkiego Rozsutca i Wielkiego Krywania na zawsze pozostanie w moim sercu… Tutaj spotkaliśmy wielu turystów i biegaczy, nawet z psami, gdyż dojście z parkingu zajmuje 2- 2,5 godziny, a więc jest łatwo dostępne to magiczne miejsce! Po godzinnej delektacji widokami ruszyliśmy z powrotem na przełęcz w Sinej, by kontynuować wędrówkę bocznym grzbietem w górę. Początkowo szlak jest mało widoczny i zarośnięty, ale im wyżej tym lepiej, choć trafiają się powalone drzewa, a schody w lesie robią się coraz stromsze… poczuło to moje kolano, przy zetknięciu z jakimś kamieniem! Niezauważalnie mijamy kulminację Havrany ( 1452 m) podczas jednostajnego podejścia. W lesie czasem są miejsca widokowe na przecinkach, zatem można odsapnąć w mozolnym podejściu. Potem droga wije się już pośród kosodrzewiny i borówczyn. Pojawia się coraz więcej fantazyjnych skałek i wychodzimy na północny wierzchołek Boru. Panorama zwłaszcza na pobliskie kolosy Niżnych Tatr, czyli trzy najwyższe dwutysięczniki wprost powala z nóg… Mnie też wywróciła i długo siedziałem zapatrzony na górujące na doliną potężne masywy Deresze, Chopoka i Dumbiera, które z tej strony chyba prezentują się najefektowniej. Grzbiet staje się tutaj szerszy i trawiasty, a dalsza wędrówka czystą przyjemnością. Można zachwycać się widokami i uduchawiać do woli! urwiska Zakluków, Polany i Skalki Idąc można obserwować odmienność skał budujących główny grzbiet Niżnych Tatr ( gnejsy i granity ) od wapiennych bocznych grzbietów, do których należy również Sina. Spacerując tą uroczą granią osiągamy wkrótce południowy, wyższy szczyt Boru, a potem po przejściu przez małe siodełko Zakluky, najwyższą kulminację naszej wyprawy. Później czeka jeszcze większe zejście na obniżenie ostatniej przełączki w bocznym grzbiecie i końcowa wspinaczka na wierzchołek Polany, już na głównym grzbiecie, gdzie żółty szlak dołącza do czerwonego. Tu musiała być dłuższa przerwa obiadowa i na odpoczynek, gdyż naszym oczom ukazał się majestatyczny widok na wysunięte na południe zielone niczym monsunowa dżungla potężne masywy Skałki, Chabenca i Durkovej. Niesamowite opadające urwiska i zerwy skalne robiły olbrzymie wrażenie i oddawały w pełni mistykę gór, o której pisałem na swoim blogu… Po długim zapatrzeniu na te cuda ruszyliśmy kawałek głównym grzbietem w stronę Chopoka, by po kwadransie zacząć się obniżać wraz z żółtymi znaczkami szerokimi zakosami w lewo do rozległej, trawiastej kotliny. Po wejściu między kosodrzewinę, a niedługo potem do lasu trasa schodzi stromo wzdłuż potoku. Wkrótce, w miejscu połączenia trzech potoków odgałęzia się czerwony szlak prowadzący do górnej stacji kolejki kabinowej. My zaś schodzimy nadal stromo w dół razem ze ścieżką przyrodniczą do wylotu tego żlebu, a potem dolinki, która doprowadza do szosy. Po drodze mijamy nowe zbiorniki na wodę służące do naśnieżania w zimie tras narciarskich. Asfaltowa już droga doprowadza nas do skrzyżowania szlaków nad Vrbickim Jeziorem, skąd jeszcze raz możemy spojrzeć na najwyższe szczyty Niżnych Tatr! Miejsce to jest bardzo czarujące, stworzono tu mnóstwo ścieżek spacerowych z ławeczkami, placami zabaw dla dzieci, ale to nie dziwi, gdyż to już teren ośrodka narciarskiego Jasna, gdzie stoi potężna baza noclegowa dla turystów i narciarzy. Vrbickie Pleso to największe jezioro tych gór i naprawdę jest przeurocze. Zatem odsapnęliśmy tu chwilę po ostrym zejściu dając odpocząć nogom, by kontynuować zejście do aut niebieskim już szlakiem, który łagodnie obniżał się zachodnią częścią Doliny Demianowskiej, czyli doliną potoku Zadna Voda. W dolnej jej części prowadziła nas już wygodna szutrowa droga, by ostatecznie starą szosą dotrzeć na parking. Wcześniej mogliśmy rzucić okiem ostatni raz na szczyty w górze. Tak zakończyła się ta niezwykła wycieczka, przez cudne i dzikie ostępy Niżnych Tatr. widok znad Vrbickiego Plesa na główny grzbiet Niżnych Tatr Na szlaku mogłem przetestować całkiem nowy sprzęt górski, a dokładnie to odzież i obuwie dzięki firmie Regatta Polska, której serdecznie dziękuję! I tak pierwszy raz miałem na stopach sandały górskie! Na upalne lato okazały się bardzo dobrym wyborem i mimo trudnych i zmiennych warunków na szlaku (kamienie, trawy, piargi, skały) zdały doskonale egzamin. Sandały Regatta dobrze trzymają się podłoża, są bardzo lekkie i przewiewne z powodu swej otwartej budowy, do tego bardzo wygodne. Nie obtarły mnie w ogóle mimo, że były pierwszy raz użyte! Nie byłem do tej pory przekonany do niskich butów w górach, ale teraz będę musiał zmienić zdanie, bo po co przegrzewać stopy podczas upałów… szczegóły techniczne sandałów poczytacie po kliknięciu w link. Do testów ubrałem także nowe spodnie z kolekcji Regatta. Wykonane z lekkiego, elastycznego materiału Isoflex spisały się na medal. Leciutkie, przewiewne dają wspaniały komfort cieplny, a ich największą zaletą jest to, że można odpiąć nogawki i iść w krótkich spodenkach w czasie największego skwaru. Posiadają też bardzo przydatne liczne kieszenie zapinane na zamek. Stworzone do ruchu spodnie trekkingowe pokryte są hydrofobową powłoką DWR oraz odporne są także na promieniowanie UV. Uszyte zostały z lekkiego, elastycznego materiału, który nie krępuje ruchów. Gdy potrzebujesz kompromisu na zmienną, górską pogodę spodnie Highton Zip Off przyjdą Ci z pomocą. na przełęczy w Sinej w produktach Regatty Do tego na szlaku wypróbowałem również lekki softshell firmy Regatta. Wykonany z elastycznego materiału Isoflex, zapewnia doskonałą swobodę ruchów i trwałość. Posiada hydrofobowe wykończenie, które chroni przed lekkim deszczem. Idealny jest do noszenia na spacerach i wędrówkach w sezonie wiosenno-letnim, gdy potrzebujemy się zabezpieczyć przed podmuchami zimnego wiatru. Kurtka męska Nantfeld marki Regatta jest odporna na lekki deszcz, elastyczna i wytrzymała. Specyfikację użytych technologii przeczytacie po kliknięciu w link. Oczywiście możecie wybrać inne produkty tej niedrogiej, a solidnej marki. Produkty, które przetestowałem pozytywnie polecam, a zakupić je można wraz z innym sprzętem w góry w sklepie internetowym Regatty Polska . A wracając do mej ostatniej górskiej przygody polecam każdemu wyprawę w Niżne Tatry. Często dzikie i zdecydowanie mniej oblegane przez turystów góry, niż popularne Tatry. Tutaj też możecie odbyć długie całodniowe eskapady, osiągając wysokości bliskie dwóch tysięcy metrów. Spotkacie tutaj też mnóstwo kozic, które nie boją się ludzi i ładnie pozują do zdjęć! A widoki powalają i są bardzo urozmaicone. Innych atrakcji dla turystów na Liptowie nie brakuje poza górami! Jaskinie, centra narciarskie, wody termalne i liczne aquaparki itd… jedna z dziesiątek kozic spotkanych na szlaku Na koniec jak zawsze zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wypadu, który trwał przez 24 km powolnego spaceru podziwiając cuda Matki Natury i czytania innych wpisów o dzikich i majestatycznych górach Słowacji, gdzie można poczuć dzikość i bliskość przyrody. Zatem komentujcie, czytajcie i polecajcie mego bloga. U mnie znajdziecie artykuły o nie oczywistych kierunkach wypraw…Przyjrzyjcie się też marce Regatta Polska. Do zobaczenia na szlaku podczas tego lata, jak ostatnio to miało miejsce ze znajomymi tylko z neta, pod szczytem Bora, pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję mojej niezawodnej GGG za towarzystwo podczas wycieczki. Z górskim pozdrowieniem Marcogor A jeśli moja praca Ci się podoba, a wiedza zawarta w artykułach przydaje możesz postawić mi kawę… Ze Starego Smokowca można wybrać się na jedną z najpiękniejszych tras w Tatrach Wysokich, prowadzącą w górę Wielkiej Zimnej Doliny do Zbojnickiej chaty i dalej przez przepiękną przełęcz Prielom i Polský hrebeň. Szczytem tej trasy może być wejście na Východná Vysoká (2428 m npm) z polskiego grzbietu. Zejście z powrotem przez Velicką dolinę do Domu Śląskiego i dalej do Starego Smokowca. Trasa jest wymagająca głównie ze względu na jej długość i wysokość. Podejście do Zbojnickiej chaty Na początku wycieczki w Starym Smokowcu trzeba zdecydować, czy pierwszą część podjazdu na Hriebenok udać się samemu, czy też wjechać kolejką linową. Stąd czeka na Was długa wspinaczka przez Wielką Dolinę Zimna do Zbojnickiej Chaty (1960 m npm) otoczona pięknymi kulami. Część planu podróży Artykuł: Wędruj przez Wielką Zimną Dolinę Droga z Hrebienoka (1285 m npm) przez Wielką Dolinę Zimna do Zbojnickiej chaty (1960 m npm) oferuje piękne widoki, zwłaszcza na… Kontynuuj czytanie Przełom, polska grań i wschodnia góra Po krótkim odpoczynku w Zbojnickiej chacie czeka na Ciebie prawdziwie alpejska część tej trasy. Najpierw zabezpieczone łańcuchem podejście do małego i dzikiego przełomu Prielom, potem trawers do końca doliny Litvorovej i na koniec krótkie podejście na kolejne przełęcze Polský. Stąd możesz udać się do najwyższego punktu tej wycieczki – East High. Część planu podróży Artykuł: Wędruj przez Prielom na polski grzbiet Prielom (2 288 m) to dzikie siodło górskie z pięknym widokiem na jezioro na końcu Wielkiej Doliny Zimna. Jednocześnie jest to… Kontynuuj czytanie Część planu podróży Artykuł: Podejście do East High Szczytem długich i trudnych wycieczek przez doliny Velká Studena, Velická lub Litvorová jest wejście na Východná Vysoká (2428 m… Kontynuuj czytanie Zejście przez dolinę Velická Następnie czeka na Ciebie długi zjazd doliną Velická wokół jezior Dlhý i Velický. Po drodze jest też mały Velický wodospad. Z Domu Śląskiego (punkt wyjścia na najwyższą górę nie tylko Wysokich Tatr, ale także całych Karpat – Gerlachovský štít) będziecie dalej w dół dawnego lasu do Starego Smokowca. For faster navigation, this Iframe is preloading the Wikiwand page for Południowa grań Ostrej. Connected to: {{:: Z Wikipedii, wolnej encyklopedii {{bottomLinkPreText}} {{bottomLinkText}} This page is based on a Wikipedia article written by contributors (read/edit). Text is available under the CC BY-SA license; additional terms may apply. Images, videos and audio are available under their respective licenses. Please click Add in the dialog above Please click Allow in the top-left corner, then click Install Now in the dialog Please click Open in the download dialog, then click Install Please click the "Downloads" icon in the Safari toolbar, open the first download in the list, then click Install {{::$

długi grzbiet w tatrach wysokich