Adobe Stock. Na tradycyjnym polskim stole podczas śniadania wielkanocnego powinny znaleźć się przede wszystkim jajka (np. faszerowane lub klasyczne z majonezem), żurek albo barszcz biały, chleb, kiełbasa. Jeśli masz ochotę, zaserwuj również świąteczne ciasta - mazurki, makowce i baby. Jeśli chcesz wykonać chrzan domowy na święta wielkanocne, koniecznie zapoznaj się z naszymi przepisami. Dzięki nim wszystkie twoje dania będą jeszcze smaczniejsze. Chrzan domowy można dodać do wielu pysznych potraw, np. do: żurku wielkanocnego, jajek wielkanocnych, pasztetu wielkanocnego, schabu pieczonego, białej kiełbasy, klopsa Tymczasem część z nich można spokojnie przygotować 2-3 dni wcześniej. Jeśli nawet nie masz zamrażarki czy dużego zamrażalnika – można pracę rozłożyć na kilka dni. Wcześniej ugotowana kapusta z grzybami czy podgrzewane na specjalnym wigilijnym oleju pierogi są nawet smaczniejsze, niż dopiero co zrobione. Jakie tradycyjne potrawy warto przygotować na Wielkanoc? Zobacz, czego nie może zabraknąć na wielkanocnym stole: żurku, jajek, białej kiełbasy, babki Do sklepu garneczki.pl Gotowe ciasto na Święta Wielkanocne posypuje się cukrem pudrem lub ozdabia lukrem, polewą czekoladową, orzechową lub cytrynową. Tak przygotowaną babkę można serwować także ze skórką cytryny, pomarańczy, owocami czy gotowymi ozdobami z cukru. Wybierając wzory, szukaj tych z motywami wiosennymi (motyle, kwiaty, biedronki) oraz Sprawdzone i proste – żurek z białą kiełbasą, sałatka warzywna wielkanocna, babka, jajka faszerowanie i wiele, wiele innych pysznych potraw! Już kilka dni przed świętami wiele osób zastanawia się co podać na śniadanie wielkanocne, aby było w miarę prosto, smacznie no i tradycyjnie. Zebraliśmy dla was ponad 30 propozycji na P4yDk8. Czekasz na święta Wielkanocne, w wyobraźni widzisz już wypucowany dom, kuchnię pełną smakołyków i zadowoloną rodzinę. Uważaj, jeśli będziesz starała się sprostać tej wizji - przywitasz święta zmęczona i rozdrażniona. Przeczytaj nasz przepis na święta spokojne i radosne. Spis treściUdane święta wielkanocne: nie bądź perfekcjonistkąUdane święta wielkanocne: przygotuj planUdane święta wielkanocne: czas na przyjemnościUdane święta wielkanocne: podziel się przedświątecznym sprzątaniemUdane święta wielkanocne: na Wielkanoc może wyjazd? Świat się nie zawali, jeśli nie wszystko na Wielkanoc będzie dopięte na ostatni guzik. Aby uniknąć niepotrzebnego pośpiechu, 2–3 tygodnie przed świętami spisz sobie realny plan działania. Spośród rzeczy do zrobienia wybierz tylko to, co naprawdę jest ważne. Zastanów się, jakich porządków rzeczywiście wymaga twoje mieszkanie. Czy musisz teraz pucować żyrandole, polerować kryształy i szorować fugi? Często wystarczy umyć okna, wytrzeć kurz, wysprzątać łazienkę, postawić na stole pisanki i bukiet wiosennych kwiatów, by mieszkanie pachniało świeżością i wyglądało odświętnie. Pamiętaj, że po świętach życie będzie toczyło się dalej – wtedy dokończysz wiosenne porządki. Nie zakładaj, że jeżeli każdego roku piekłaś pasztet, sernik i mazurki dla całej rodziny, to i w tym roku tak będzie. Udane święta wielkanocne: nie bądź perfekcjonistką Ideały są po to, żeby do nich dążyć, a nie po to, by nimi być. Nie musisz mieć najczystszych okien w okolicy, najlepszego sernika i pisanek jak z Cepelii. Jeśli wiesz, że z czymś nie zdążysz albo coś cię przerasta, odpuść sobie. Wszelki przymus jest wrogiem dobrego nastroju, a przecież święta mają być miłe. Gdy ambicja bierze górę nad rozsądkiem, szybko się wypalamy i czujemy chroniczne zmęczenie. Perfekcjonizm ma to do siebie, że skłania do poprawiania po innych. Jeśli mąż odkurzył dywan, nie zbieraj z niego pyłków, nie pucuj kafli, gdy właśnie wymyła je córka. W ten sposób tracisz siły, czas i nerwy. A na dodatek robisz przykrość bliskim. Udane święta wielkanocne: przygotuj plan Zrób spis dań, które chcesz przyrządzić, i przyjrzyj się liście krytycznie. Przypomnij sobie, ile rzeczy zwykle pozostaje na stole nietkniętych... Ogranicz się do tradycyjnych smakołyków, które wszyscy lubią. Jeśli w święta masz gościć liczną rodzinę, niech każdy coś przygotuje. Nie odkładaj na ostatnią chwilę przyrządzania wszystkich potraw. Jeśli decydujesz się na pasztet, bazę mięsną możesz przygotować 2 tygodnie przed świętami i zamrozić. Potem dodasz tylko pozostałe składniki i wstawisz do piekarnika. Upieczone spody na mazurki szczelnie opakowane mogą poleżeć w chłodnym miejscu nawet 10 dni. Dobrym rozwiązaniem jest też zamrożenie surowego ciasta. Wszystko, co się nie psuje, najlepiej kupić wcześniej, by nie stać w kolejkach. Udane święta wielkanocne: czas na przyjemności Poczytaj książkę, obejrzyj film, pójdź na basen, na spacer, do kina czy na plotki. Albo poleż w aromatycznej kąpieli w wannie. Pójdź do fryzjera lub do kosmetyczki, spraw sobie coś nowego. Ważne, żeby robić to, co chcesz, a nie to, co musisz, bo tylko wtedy odpoczniesz i się odprężysz. Organizując sobie czas, przestrzegaj kolejności z „listy priorytetów”, żeby gdy przyjdzie pora na odpoczynek, wyciszyć się, a nie denerwować, że nie zdążyłaś ze wszystkim. Kobiety pogodne i zrelaksowane łatwiej sobie radzą i budują ciepłe relacje z bliskimi i dalszym otoczeniem. Dlatego przede wszystkim zadbaj o siebie, bo trudno o dobry nastrój, gdy jest się zmęczoną i senną. Monika Dreger, psycholog, Warszawska Grupa Psychologiczna Często nie zdajemy sobie sprawy, jak męczące możemy być dla rodziny i znajomych podczas świątecznych przygotowań. Dyrygujemy, popędzamy, strofujemy, a wszystko po to, aby... było idealnie. Pytanie tylko, dla kogo? Kto wyda opinię: dobre święta czy złe? Warto zastanowić się, czyj głos podpowiada nam, że musimy dorównać mamie lub cioci. Czy nasze działania mają zaspokoić potrzeby nasze, czy innych? Wiele z nas nie potrafi odpuścić, mimo że rodzinę denerwuje cały ten przedświąteczny pęd. Nie licząc się z oczekiwaniami bliskich, gnamy dalej. Nie dociera do nas, że rodzina nie potrzebuje tak idealnych świąt, a raczej tego, by mama była uśmiechnięta. Warto zatrzymać się i zastanowić, skąd ten przymus, który potrafi zepsuć atmosferę. Wystarczy więcej luzu, by zyskać wewnętrzny spokój. Udane święta wielkanocne: podziel się przedświątecznym sprzątaniem Nie bierz wszystkiego na siebie, bo polegniesz pod nawałem zajęć. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które łączą obowiązki służbowe z domowymi. Podział obowiązków psycholodzy nazywają „delegowaniem odpowiedzialności”. Najlepiej, by każdy robił to, co najbardziej lubi. Jeśli mąż woli odkurzać, niech zajmie się sprzątaniem, jeśli dobrze gotuje, niech włączy się do prac kuchennych. Ja prasuję firanki, ty myjesz okna. Pamiętaj, że święta to czas rodzinny, więc rodzinne powinny być przygotowania. Dzieci mogą odkurzyć książki, posprzątać na biurku, starsze – pomóc przy zakupach, niektórych pracach kuchennych. Udane święta wielkanocne: na Wielkanoc może wyjazd? Jeśli masz dość świąt w domu, namów rodzinę na wspólny wyjazd. Unikniesz sprzątania i gotowania przez całe święta. Jeśli połączysz krótkie święta z kilkoma dniami urlopu, odniesiesz wiele dodatkowych korzyści: wzmocnisz odporność, zrelaksujesz się, dotlenisz i rozruszasz kości. miesięcznik "Zdrowie" Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. To miły czas spędzony zwykle w gronie najbliższych. Jednak wielu osobom święta kojarzą się z dodatkowymi wydatkami oraz nadwyrężaniem domowego budżetu. Pomimo tego, że na Wielkanoc wydajemy znacznie mniej niż na organizację świąt Bożego Narodzenia, to dobrze jest wiedzieć, jak rozsądnie gospodarować pieniędzmi w okresie gorących przedświątecznych zakupów. Podpowiadamy, jak ograniczyć koszty związane z organizacją Wielkanocy. Ile wydamy na Wielkanoc 2019? W 2018 roku przeciętna polska rodzina wydała na Wielkanoc niespełna 550 złotych. Specjaliści spekulują, że w tym roku wydatki świąteczne mogą być nieco wyższe, głównie ze względu na wzrost cen produktów spożywczych. Co dziesiąty Polak uważa, że święta wielkanocne są dużym obciążeniem dla domowego budżetu, a ich organizacja – zaraz po świętach Bożego Narodzenia – jest jednym z większych wydatków w całym roku. Według raportu Świąteczne wydatki Polaków przygotowanego przez SW Research na zlecenie Grupy KRUK w 2017 roku: 30% respondentów planowało przeznaczyć na organizację Wielkanocy od 100 do 300 złotych 36% – od 300 do 500 złotych 20% – od 500 do 800 złotych 7% – od 800 do 1000 złotych 5% – ponad 1000 złotych Agnieszka Salach z Grupy KRUK zauważa: Wielkanoc, podobnie jak Boże Narodzenie, to szczególny czas. Wtedy też jesteśmy skłonni wydawać więcej niż zwykle. Jednak nie da się ukryć, że są to zapewne mniejsze wydatki, niż na Boże Narodzenie. Pomimo tego, że większość z nas pokryje wydatki z bieżących dochodów, to są też osoby, które zamierzają wziąć niewielki kredyt lub pożyczkę. Agnieszka Salach przekonuje również, że pożyczać należy rozważnie: Szczególnie nasi ankietowani w wieku 50+ planują wziąć pożyczkę w wysokości od 300 do 500 zł (prawie 66 proc.). Podobnie odpowiedzieli respondenci w wieku pomiędzy 35 a 49 lat (niemal 39 proc.). Młodsze osoby zamierzają zadłużyć się bardziej. Nasi ankietowani pomiędzy 25 a 34 rokiem życia zadeklarowali, że chcą skorzystać z pożyczki w wysokości od 500 do 800 zł (ponad 36 proc). Trzeba pamiętać, że w ciągu kolejnych miesięcy trzeba będzie te pieniądze spłacić. Dlatego warto zrobić to z rozwagą i dokładnie zaplanować swój domowy budżet (źródło cytatu: Wielkanocne wydatki Polaków; Wydatki na święta wielkanocne – planowanie to podstawa Wydatki związane ze świętami wielkanocnymi warto zaplanować wcześniej. Wówczas będzie istniało mniejsze ryzyko, że coś nas zaskoczy. Odpowiednie zaplanowanie świątecznych wydatków to klucz do ograniczenia zbędnych kosztów. Wiele osób daje się ponieść przedświątecznej gorączce. Kolorowe witryny sklepów, krzykliwe reklamy czy opowieści znajomych – wszystko to sprawia, że możemy wydać więcej, niż początkowo zamierzaliśmy. Lista gości na Wielkanoc Planowanie świątecznych wydatków należy rozpocząć od sporządzenia listy gości. To w głównej mierze od tego zależy, ile produktów spożywczych będzie potrzebne do przygotowania świątecznych potraw. Lista zakupów na Wielkanoc Kolejnym krokiem w zaplanowaniu Wielkanocy jest zrobienie listy zakupów. Kiedy znamy przybliżone ceny produktów, możemy wstępnie oszacować, ile pieniędzy wydamy na zakupy. Jeżeli święta urządzane są w większym gronie, zawsze można podzielić się obowiązkami. Wystarczy poprosić, aby każdy z gości przygotował jakieś konkretne świąteczne danie. Taki zabieg z pewnością spowoduje, że w naszym portfelu zostanie więcej gotówki. Po wykonaniu listy zakupów należy ją ponownie przeanalizować. Być może z niektórych produktów można zrezygnować lub ograniczyć ich ilość. Dobrze jest kupić część rzeczy – zwłaszcza tych z dłuższym terminem ważności – nieco wcześniej. Wówczas unikniemy gorączki zakupów i związanego z tym stresu oraz kupowania pod wpływem impulsu. Niektóre produkty spożywcze można kupić w tańszych sklepach, np. dyskontach lub skorzystać z promocji oferowanych przez niektóre markety. Warto śledzić gazetki reklamowe lokalnych sklepów. Prezenty na zajączka W niektórych polskich domach przyjęła się tradycja tzw. zajączka. Podobnie jak Święty Mikołaj w Boże Narodzenie, zajączek przynosi prezenty na Wielkanoc. Koszty związane z zakupem upominków również należy uwzględnić w świątecznym budżecie. Wydatki związane z zakupem wielkanocnych upominków Najczęściej kupowanymi upominkami z okazji Wielkanocy są prezenty dla dzieci. Z reguły najmłodsi otrzymują słodycze i zabawki. W przypadku dorosłych są to kosmetyki, książki i płyty CD. W znakomitej większości to drobiazgi, z tego też względu przeznaczamy zdecydowanie mniejsze kwoty na prezenty wielkanocne niż na bożonarodzeniowe. O ile w ogóle praktykujemy ten zwyczaj. Agnieszka Pająk z podkreśla: Dość łatwo zauważyć, że zwyczaj dawania prezentów na zajączka nie przyjął się jeszcze tak mocno w Polce, jak chociażby dawanie prezentów z okazji Gwiazdki. Wręczane prezenty są znacznie skromniejsze i mają raczej znaczenie symboliczne. Na przykład wszelkie słodycze w limitowanej wersji wielkanocnej podkreślają radosny charakter świąt (źródło cytatu: Ile Polacy wydadzą na Wielkanoc?; W okresie przedświątecznym w sklepach dostępne są limitowane zestawy słodyczy w formie czekoladowych zajączków, jajek oraz kurczaków. Dodatkowo czas wielkanocnych przygotowań może okazać się idealnym pretekstem do zakupów przez Internet, często można kupić tam nieco taniej np. zestawy kosmetyków czy książki. Zapoznaj się również z artykułem: Prezent dla dziecka – 25 pomysłów dla dzieci w różnym wieku Jak tanio zorganizować święta wielkanocne 2019 – praktyczne porady Jak już wcześniej wspominaliśmy, podstawą przygotowania tańszych świąt wielkanocnych jest zrobienie listy zakupów oraz podzielenie obowiązków związanych z przygotowaniem świątecznych potraw. Oto pozostałe sprawdzone sposoby na obniżenie kosztów organizacji świąt wielkanocnych: wykonaj świąteczne dekoracje. Najczęściej na wielkanocnym stole pojawia się baranek w towarzystwie pisanek oraz rzeżuchy. Większość osób kupuje gotowe ozdoby. Można je jednak wykonać samodzielnie w domu, i w ten sposób ograniczyć koszty. Rzeżuchę należy zasiać około 7 dni przed świętami, aby wyrosła zielona i gęsta. Przygotowanie pisanek można zlecić najmłodszym członkom rodziny, dla których będzie to wspaniała zabawa. Natomiast baranka można kupić drewnianego zamiast lukrowego. Wówczas posłuży nam przez kilka lat i będzie stanowił tradycyjną, rodzinną ozdobę stołu. życzenia SMS-em lub przez Internet. Jeżeli wysyłamy tradycyjne kartki świąteczne do co najmniej kilkunastu osób, zawsze możemy wysłać świąteczne życzenia SMS-em lub przez Internet. Cena samej kartki to ok. 3 – 5 złotych. Należy również doliczyć koszt wysyłki. Większość z nas ma natomiast w swoim abonamencie pakiet darmowych SMS-ów. się przed zakupem gotowych potraw. Większość gotowych potraw i ciast jest dużo droższa niż wykonanie ich samodzielnie od podstaw. Warto o tym pamiętać podczas planowania wielkanocnego menu. wyjeżdżasz na Wielkanoc zakręć kaloryfery i odłącz urządzenia elektryczne od prądu. Osoby, które wyjeżdżają na święta z domu, powinny przykręcić termostaty kaloryferów oraz odłączyć niepotrzebne urządzenia elektryczne od prądu. Pozwoli to nieco zaoszczędzić na rachunkach, gdy w domu nikogo nie będzie. wyrzucaj świątecznych potraw. Niektóre z produktów, które zostaną po świętach, można z powodzeniem zamrozić i zjeść po świętach. Sprawdzi się to w przypadku nie tylko ciast, ale także mięsa, wędlin, ryb i barszczu. Pamiętajmy jednak, że nie wolno mrozić jajek. Pożyczka na organizację świąt wielkanocnych – kiedy to dobry pomysł? Okazuje się, że Polacy chętnie korzystają z pożyczek wielkanocnych. W tym czasie liczba nowych klientów firm pożyczkowych wzrasta średnio o 17%. Pomimo oszczędzania oraz staranniejszego gospodarowania domowymi finansami, nie zawsze jesteśmy w stanie odłożyć odpowiednią ilość gotówki na organizację Wielkanocy. Jest to szczególnie trudne, gdy na swojej drodze napotkamy także inne, niespodziewane wydatki. Średnia wysokość pożyczki w okresie przed świętami wielkanocnymi wynosi 900 złotych. Według statystyki w okresie wielkanocnym 53% klientów firm pożyczkowych stanowią kobiety. To w głównej mierze na nich spoczywa obowiązek przygotowania świąt i zgrywanie budżetu. Jak zauważa jednak ekspert Tymon Zastrzeżyński: Budżet jest istotną kwestią dla każdej rodziny, dlatego wszelkie ustalenia dotyczące finansów nie powinny należeć do jednej osoby. Ważne jest również, aby przy pożyczaniu nie kierować się emocjami – bierzmy kwoty, które faktycznie będziemy w stanie spłacić. Zanim podpiszemy umowę, dokonajmy starannych wyliczeń naszych finansów. Dzięki temu dowiemy się, jaką część comiesięcznej wypłaty możemy przeznaczyć na regulowanie płatności wynikających z zaciągniętego przez nas zobowiązania (źródło cytatu: Pożyczki wielkanocne sposobem na udane święta; Kiedy pożyczka na organizację świąt wielkanocnych jest dobrym rozwiązaniem? Tylko wtedy, gdy sytuacja finansowa rodziny jest stabilna. Życie „od pożyczki do pożyczki” nie jest rozsądnym rozwiązaniem. Każde zobowiązanie z czasem trzeba spłacić, aby nie wpaść w spiralę zadłużenia i uniknąć spotkania z komornikiem. Pożyczka wielkanocna sprawdzi się w przypadku osób, które mogą sobie pozwolić na obciążenie domowego budżetu cotygodniową lub comiesięczną ratą zobowiązania. To także rozwiązanie dla tych, którzy wiedzą, że po świętach mogą dodatkowo zarobić, ponieważ mają np. perspektywę nadprogramowej pracy czy zlecenia. Wielkanoc to święta, które podobnie jak w trakcie Bożego Narodzenia związane są z konsumpcją i sporą ilością czasu spędzoną przy stole z najbliższymi. Chociaż może się wydawać, że wielkanocne prezenty nie ekscytują Polaków tak bardzo, również i to się Święto staje się z roku na rok coraz bardziej komercyjne, a w związku z tym rosną wydatki z nimi związane – podsumowuje Agnieszka Pająk. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna Wielkanoc będzie inna niż zwykle. Podpowiadamy, jak się przygotować do Świąt podczas to najważniejsze święta dla chrześcijan wszystkich wyznań. Jednak tegoroczne Święto Zmartwychwstania i poprzedzające je dni, łącznie z Niedzielą Palmową, upłyną w cieniu pandemii i restrykcji związanych z bezpieczeństwem. Wprawdzie przepisy i wytyczne zmieniają się dynamicznie, jednak nic nie wskazuje na to, żeby epidemia miała ustać do Wielkanocy, zarówno tej obchodzonej przez kościoły katolickie i ewangelickie, jak i prawosławne – świętowane w tym roku tydzień później. Niezależnie od przepisów, trzeba zachować zdrowy rozsądek i zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych.„Zostań w domu" na WielkanocŚwięta Wielkanocne mają też bardziej praktyczny wymiar. To tradycyjne przedświąteczne porządki, gotowanie, pieczenie. I co bardzo ważne – spotkania z rodziną, znajomymi. O ile przebiegu sprzątania raczej nic nie zakłóci, tym bardziej że teraz o czystość i higienę powinniśmy dbać w szczególny sposób, to zarówno świąteczne gotowanie, jak i spotkania z rodziną na pewno będą wyglądały bardzo bolesne i trudne – ze spotkań w szerszym gronie rodzinnym lepiej zrezygnować. Tu wprawdzie przepisy są dość łaskawe dla osób bliskich, ale takie spotkania nie są przez to mniej ryzykowne. Szczególnie dla osób starszych, ale nie tylko. Lepiej więc te Święta spędzić w gronie osób, z którymi mieszkamy na z resztą rodziny porozmawiajmy przez telefon, albo komunikatory internetowe, które też zapewniają transmisję wideo. Śniadanie wielkanocne przez Skype może do tradycji nie należy, ale da poczucie bliskości i uczestnictwa we wspólnym wydarzeniu. A przecież również seniorzy coraz lepiej radzą sobie z do Świąt WielkanocnychPrzed Świętami przeważnie wpadamy w szał zakupów i gotowania. I tu również czekają nas zmiany. Pomijając przepisy związane z robieniem zakupów, zastanówmy się dobrze nad tym, ile produktów będziemy potrzebować. Na pewno mniej niż zwykle. Nie kupujmy na zapas, ani dla tłumu gości. Zróbmy zakupy dla domowników i dla nich żywności zawsze jest niepotrzebną stratą. Oczywiście to nie znaczy, że musimy rezygnować z tradycyjnych potraw lub smakołyków, ale zastanówmy się nad ich ilością. Zróbmy porządną listę zakupów, żeby niepotrzebnie nie chodzić do sklepu (najlepiej sobie trochę czasu na jej przygotowanie i dopisywać kolejne produkty, bo na raz trudno o wszystkim pamiętać).Wielkanoc inna, ale tradycyjnaAle mimo wszystkich obostrzeń te Święta mogą być udane. Więcej czasu teraz spędzamy w domu. Wykorzystajmy to. Może warto wyciągnąć przepis prababci, którego nigdy nie mieliśmy okazji wypróbować, bo czas przygotowania przerastał nasze możliwości? Pieczmy i gotujmy razem z dziećmi – pokażmy im potrawy, które pamiętamy z rodzinnego domu, a które być może coraz bardziej popadały w zapomnienie. A może uda nam się odtworzyć zapomnianą potrawę z dzieciństwa lub odnaleźć przepis na nią?Przypomnijmy sobie tradycyjne metody barwienia jajek i robienia pisanek (gotowanie w łupinach cebuli lub burakach daje naprawdę świetne efekty). Warto poeksperymentować. Zaangażujmy dzieci do zrobienia świątecznych ozdób, nawet jeśli nie będą one bardzo stylowe, czy od razu udane. Poszukajmy inspiracji w Internecie, ale też na starych rodzinnych mszy świętychDla chrześcijan Wielkanoc to przede wszystkim przeżycie duchowe, a uczestnictwo w mszach świętych jest w tym czasie wyjątkowo ważne i wymagane (warto jednak pamiętać, że "okres wielkanocny" w Kościele katolickim trwa do Niedzieli Trójcy Świętej czyli . Papież Franciszek I zapowiedział, że msze w Wielkim Tygodniu w Watykanie będą się odbywać bez udziału wiernych. I choć polskie przepisy dopuszczają udział do pięciu wiernych w mszy (a zgodnie z bieżącymi przepisami od ma to być 50 osób), warto zastanowić się nad decyzją głowy codzienne są obecnie transmitowane przez wiele stacji telewizyjnych i radiowych, są także dostępne w Internecie. W okresie Triduum Paschalnego będą transmitowane także nabożeństwa związane z poszczególnymi dniami i wydarzeniami Wielkiego Tygodnia. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Święta, święta i po świętach… Czas zawsze szybko leci. Mijają miesiące, lata i kolejne święta przed nami. W przypadku gdy jesteśmy zapraszani na święta, to nasz wkład jest niewielki – przygotujemy danie ze sprawdzonego przepisu lub upieczemy swoje popisowe ciasto i delektujemy się rodzinną atmosferą a nawet całym zastawionym stołem 🙂 Sytuacja się zmienia, gdy to właśnie my organizujemy święta i to po raz pierwszy?! Nagle może się okazać, że właściwie poza przystrojeniem i wyposażeniem koszyczka a szczególnie przygotowaniem pisanek to nie wiemy co robić… Nagle rozpoczynamy proces wizualizacji – jak to było w zeszłym roku, co było na stole? To zastanówmy się co nam przychodzi na myśl, jak pomyślimy o Świętach Wielkanocnych? Po pierwsze to jajka, pisanki i słodkie baranki lub kurczaczki. Po drugie – barszcz biały. Co dalej? Jakaś sałatka? Ciasto, ale jakie? Babka wielkanocna? Ale czy ta “wielkanocna” różni się czymś od takiej zwykłej? O czym jeszcze zapomniałam? Wielkanoc to nie tylko jedzenie, święta te mają przede wszystkim wymiar duchowy… ale czy w erze konsumpcjonizmu nie zdarza nam się o tym trochę zapomnieć? Ja przyznam się, że chyba z upływem lat zapomniałam czym tak na prawdę są te święta. A przecież to najważniejsze a jednocześnie najstarsze święto chrześcijańskie, które upamiętnia zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ale czy każdy “wierzący, okazjonalnie praktykujący” pamięta na czym to polega? Ogólnie można powiedzieć, że wszystko zaczyna się w niedzielę palmową, ponieważ wtedy rozpoczyna się okres przygotowania duchowego do świąt, będącego wyciszeniem, skupieniem i przeżywaniem męki Chrystusa, ponieważ po niej następuje Wielki Tydzień. A jak to wygląda poza sferą duchową? Zaczyna się okres planowania – co przygotujemy na święta, czego brakuje nam do przygotowania potraw i kiedy pojedziemy na przedświąteczne zakupy. Ale wróćmy na chwilę to tej niedzieli – jak to wygląda w Polsce? Na tydzień przed wspomnianą niedzielą palmową, można spotkać na bazarkach przeróżne palmy do kupienia. Ogólnie można powiedzieć, że nie da się tego święta przegapić, bo prawie przez cały dzień ludzie idą do kościoła z palemką. A jak jest w Kanadzie? Szczerze mówiąc, przegapiłam ten moment. Nie mieszkam blisko kościoła Polskiego ani w jakimś skupisku Polonii, więc może to było przyczyną. Poza słodyczami – zajączkami i jajeczkami w sklepach, nic innego nie zasygnalizowało mi nadchodzących Świąt Wielkiejnocy. Może fakt wielokulturowości przyczynia się do tego, że święta te nie są aż tak widoczne jak Bożonarodzeniowe. A może fakt, ze w Kanadzie temat religii należy do sfery osobistej o którą nie zawsze wypada pytać? Wielki Tydzień to uroczysty czas upamiętniający ostatnie dni Chrystusa, przygotowujący nas do Zmartwychwstania Pańskiego. Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania – jak to babcie mówią, dobry czas by iść do spowiedzi. Wielki Czwartek natomiast to święto kapłanów, ponieważ w tym dniu w czasie Ostatniej Wieczerzy został ustanowiony sakrament kapłaństwa oraz sakrament Eucharystii. Wielki Piątek to Dzień Męki i Śmierci Chrystusa – godzina 15:00 to godzina jego śmierci. Tego dnia milkną dzwony i zaczyna obowiązywać post ścisły, który trwa aż do momentu poświęcenia darów, które mieliśmy w naszym koszyczku, czyli do Wielkiej Soboty. Jest ona dniem spoczynku Pana Jezusa w Grobie. Ale przyznajcie się, czy w każdą Wielką Sobotę spoglądaliście na “grób Jezusa” tak długo jak na stół z koszyczkami? Ja przyznaję się, że jednak większość czasu spędzam na oglądaniu miliona koszyków, porównywaniu pisanek a potem zwracam uwagę żeby krople wody święconej dosięgły mojego koszyka. Powinnam jeszcze wspomnieć (jako przykładny chrześcijanin), że w Wielki Czwartek, po mszy Wieczerzy Pańskiej następuje obnażenie ołtarza na znak zbliżania się smutnych wydarzeń związanych z męką i śmiercią Chrystusa. Najważniejszym momentem Wielkiego Tygodnia jest Triduum Paschalne, czyli trzy dni świętowania męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, poprzez które dokonało się dzieło zbawienia – pascha. Między innymi stąd wywodzi się symbolika baranka. Triduum Paschalne obejmuje czas od wieczornej mszy w Wielki Czwartek i trwa do nieszporów w Niedzielę Zmartwychwstania. A potem mamy poniedziałek – lany Poniedziałek, co według tradycji oznacza symboliczne budzeniem się przyrody do życia. Duża porcja informacji zgromadzona dzięki wujkowi Google i cioci Wikipedii na chwilę odwróciła naszą uwagę od przygotowań świątecznych – mycia okien, prania, odkurzania itp. Ja swoje przygotowania do świąt zaczęłam wspomnianą wizualizacją i zastanawianiem się co powinno być na stole. Symbolem świąt wielkanocnych jest jajko, które uważane jest za symbol życia a także odradzania i zmartwychwstania. A tak przy okazji: Co było pierwsze – jajko czy kura? 😀 W tym momencie jest to nieistotne, bo i jajko i kura przyda się do wykonania świątecznych potraw 😀 Jajek nigdy za mało, bo na stole znajdziemy te faszerowane i oblane majonezem. U mnie w domu od paru lat mama robiła sos czosnkowy używając jogurtu greckiego i paru łyżek majonezu – postaram się go odtworzyć. A pomysł na jajka faszerowane muszę wyszukać w internecie, ponieważ te z pieczarkami mogą nie trafić w gust wszystkich, mimo że ja je uwielbiam. Do świąt zaczęłam się przygotowywać już wcześniej i wypróbowałam przepis na babkę, która nazwę wielkanocną. Co istotne dla mnie, jest ona na oleju a to dobry i tani zamiennik masła lub margaryny, która w Kanadzie jest do kupienia zazwyczaj w polskich sklepach za około 3 CAD (około 8 PLN). Wyszła całkiem niezła i szybko się ją robi. Oto mój zmodyfikowany przepis na szybką babkę wielkanocną: 250g mąki 150g cukru 3 jajka (temperatura pokojowa!) ~100ml (albo gram) letniej wody ~50ml (albo gram) mleka 120ml oleju (lub trochę więcej) (opcjonalnie: trochę ekstraktu waniliowego) 1 duża łyżka cukru waniliowego (lub całe małe opakowanie) 2 pełne łyżeczki proszku do pieczenia Jajka miksujemy z cukrem na puszystą pianę – około 10 minut. Dodajemy wodę zmieszaną z mlekiem (powinno to być ciepłe, najlepiej w temperaturze pokojowej), potem olej a na końcu powoli wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia. Miksujemy do połączenia składników. Do swojej ulubionej lub jakiejkolwiek foremki (takiej średniej najlepiej, by mogło urosnąć wysokie) wlewamy ciasto. Można dodać ewentualnie kawałki czekolady lub trochę ulubionych bakalii. Pieczemy w nagrzanym piekarniku w 180° przez 35/45 minut aż do suchego patyczka. Przestygniętą babkę posypujemy cukrem pudrem lub oblewamy ulubioną polewą. Ciasto powinno wyjść wilgotne i poprzez dodanie posypki/polewy będzie dość słodkie. Skoro ciasto już mamy, to czas na sałatkę? Nie wiem jak wy – ale ja sobie nie wyobrażam świąt bez sałatki warzywnej z majonezem kieleckim. Niestety w Kanadzie jest głównie Hellmann’s ale na ratunek przyszedł polski sklep (ok 7 CAD/ 20 PLN za 700ml), gdzie przy okazji kupiłam kiszone ogórki. W sklepach wielkopowierzchniowych można kupić “polish pickle” ale niestety najczęściej są one konserwowe i nie każde są dobre, pomimo swojej nazwy. Gdy mamy najważniejszy składnik, czyli majonez, to wystarczy ugotować marchewkę, ziemniaki, pietruszkę, selera i dodać groszek z puszki. Wydaje się łatwe ale pracochłonne. Tak między nami, to nie lubię kroić czegoś w małą kostkę – trace szybko cierpliwość 😀 Teraz przyszedł czas na wędliny. Z Wielkanocnymi wędlinami kojarzy się (poza szynką/polędwicą) biała kiełbasa, swojska kiełbasa i do tego chrzan. Oczywiście w sklepie wielkopowierzchniowym nie znajdę tych smaków, które znam a zatem wycieczka do polskiego sklepu jest znowu niezbędna. W tym najbliższym “polish deli” kupiłam surową biała kiełbasę (1,35 CAD/100g, czyli około 30 PLN za kilogram). Niestety nie było takich paczkowanych do których jestem przyzwyczajona. Za swojską zapłaciłam nieco więcej bo 2 CAD/100g. Była też specjalna “edycja” kiełbasek do koszyczków za 1,49 CAD/ 100g – najzwyklejsze małe, lecz grube pętko, które wygląda na bardziej soczyste niż tradycyjnie podwędzone lub podsuszone. W razie czego kupiłam 2 🙂 W niektórych dużych sklepach jest jakaś kiełbasa, która nosi nazwę polska, lecz poza zbliżonym kształtem to niestety nic wspólnego z polską swojską kiełbasą nie ma. Zatem w takich sklepach zakupuję tylko surowe mięso. Będąc w polskim sklepie nie mogę zapomnieć o najważniejszym – zakupie zakwasu do barszczu wielkanocnego (koszt ok 3 CAD). Zaniechałam szukanie przepisów na barszcz wielkanocny w internecine, ponieważ skorzystam z przepisu z książki kucharskiej, którą dostałam w prezencie od moich serdecznych koleżanek z poprzedniej pracy. Mam nadzieję, że wyjdzie pyszny! Oto przepis: Chyba prawie wszystko, co niezbędne znajdzie się na moim wielkanocnym stole. Święta te, jak zapewne większość ludzi w Kanadzie, spędzę zgodnie ze zwyczajami kraju pochodzenia. Jednak rodziny z dziećmi – niezależnie gdzie sięgają ich korzenie – zazwyczaj bawią się w zbieranie jajek. Jest to tradycja europejska, wywodząca się podobno z Francji. Polega na tym, że po Wielkanocnym niedzielnym śniadaniu, dzieci wyruszają na poszukiwanie smakowitych słodkich jajeczek, które w nocy zostały sprytnie schowane przez króliczka. Podobno poza czekoladowymi jajeczkami można znaleźć inne słodycze czekoladowe zajączki a w domu króliczek może podrzucić jakieś drobne prezenty. Ja w takie zabawy nie zamierzam się bawić ale za to będę delektować się swoimi słodyczami tj. domowymi ciastami a potem wybiorę się na wielkanocny spacer 🙂 Natomiast wam chce życzyć: “Wesołego królika, co po stole bryka, spokoju świętego i czasu wolnego, życia zabawnego w jaja bogatego i w ogóle wszystkiego kurcze najlepszego!” Wielkanoc za pasem. Zewsząd atakują nas króliki, kolorowe jajka i “super promocje”. Czas świąteczny, czas zwyczajów i tradycji. Tylko dlaczego z roku na rok te tradycje kosztują nas coraz więcej? Inflacja i kupcy podnoszący ceny, żeby jak najwięcej zarobić? Czy może jednak ponad tradycję cenimy sobie o wiele bardziej rodzime przysłowie: “zastaw się, a postaw się”. Dziś będzie o tym, jak ocalić portfel od niepotrzebnych wydatków i czy Święta muszą zawsze wydrenować nasze portfele. Przeprowadzone badania wskazują na to, że w tym roku planujemy wydać na Wielkanoc więcej pieniędzy. Dla wielu rodzin będzie ona droższa niż ubiegłoroczna. Przeciętne gospodarstwo domowe wyda na Święta około 520 złotych, a to aż o 126 złotych więcej niż w 2017. 24% więcej. Takiego wzrostu jednak inflacją się nie da wytłumaczyć 😉 . Tylko 12 procent Polaków zmieści się w budżecie niższym niż 200 złotych, podczas gdy w 2017 Święta za 200 złotych wyprawiło 20 procent ankietowanych. Jestem zwolenniczką dobrego jedzenia i uważam, że Święta czy weekendy są właśnie od świętowania i dobrego jedzenia. Dobra zabawa czy dobre jedzenie nie musi jednak wcale oznaczać, że wydajemy 20-30 czy nawet 50% więcej. Tym bardziej że z mojego doświadczenia zmorą dni świątecznych jest przejadanie się i potem wyrzucanie jedzenia. Nie warto działać według zasady: “zastaw się, a postaw się”, bo zaraz nadchodzi przecież sezon kolejnych wydatków – już za 3 miesiące wakacje!… a po drodze jeszcze dla niektórych sezon komunijny. U mnie jest jeszcze dzień dziecka, imieniny Juniora, urodziny i ślub brata, urodziny Mamy, płatność za roczne ubezpieczenie mieszkania. Czasami już samo zrobienie sobie takiej “wyliczanaki” nadchodzących płatności, spojrzenie z dłuższej perspektywy na nasze dodatkowe wydatki, potrafi skutecznie ostudzić chwilowy entuzjazm nadwyżki w portfelu… i powstrzymać przed nadmiernymi wydatkami na Wielkanoc. Ja rozumiem, że tradycja, ja rozumiem, że goście, ja rozumiem, że chcemy, żeby było odświętnie, miło i “na bogato”. Tylko bardzo często okazuje się, że takie dążenie do perfekcji, chęć sprostania oczekiwaniom innych kończy się tylko i wyłącznie frustracją. A zestresowane święta, napięte święta to przecież kiepskie święta… i nawet najlepsze jedzenie czy dekoracje tu nie pomogą. Mam więc dla ciebie kilka porad jak przygotować oszczędne święta bez napinki. Wielkanoc – oszczędne święta bez napinki. Odpuść sobie i innym. A co jeśli spróbować, by podejść do tych świąt na luzie? Nie przygotowywać “nastu” tradycyjnych potraw, nie kupować nowych kosztownych dekoracji. Zamiast ciągłego siedzenie przy stole zjeść “odświętne”, ale normalne, jeśli chodzi o wielkość porcji śniadanie i udać się na spacer? … a potem zjeść obiad w normalnej wielkości ;-)? U mnie w rodzinie od lat już dzielimy się obowiązkami i przygotowaniami na święta (będzie więcej o tym za chwilę). … a ja pytam moich domowników, jaką jedną potrawę zjedliby chętnie w ciągu tych dni i takie też przygotowuję. Nie zgaduję, co sprawi im przyjemność. … a jeśli nie są tradycyjne Wielkanocne, to trudno. Mamy się świetnie bawić, być razem i to jest główny cel. Moja Mama na obiad gotuje rosół, który wszyscy uwielbiamy ( i który można też zamrozić, jeśli coś zostanie) i pieczeń z indyka, która tak samo nadaje się do późniejszego przechowania. Może też mało “Wielkanocne”, ale najpyszniejsze pod słońcem – dla małych i dużych! … i nawet ja, która jestem na diecie zupełnie #vege nie będę wybrzydzać i od święta zjem rosół (drugie danie i tak na ogół omijam, bo już i tak “nie wcisnę”). Jak odpuszczać? Mieć trochę ( no dobrze, nawet mocno w nosie 😉 ) co powiedzą inni. … a tak praktycznie, to jeśli już sama myśl gotowania jakiejś potrawy, dekorowania domu czy stołu nie nastraja Cię pozytywnie – to właśnie jest sygnał, że właśnie “to” warto odpuścić. Zadaj sobie pytanie: “jakie będzie miało to znaczenie za tydzień, miesiąc czy rok?”. Zobaczysz. Świat bez barszczu, białej kiełbasy czy mazurków będzie dalej istniał we wtorek. W środę też. Za miesiąc nikt nie będzie już pamiętał szczegółów z minionych Świąt. Wyznacz budżet. To zawsze punkt wyjścia i podstawowa zasada. Zacznij od wyznaczenia sumy, jaką możesz i chcesz wydać na przygotowanie Świąt. Nie zaczynaj od listy zakupów, potraw czy dekoracji. Już na starcie podejdź do sprawy jak finansistka. Te Święta to w sumie 2 dni. Czy naprawdę ma sens wydawać wielokrotnie więcej, niż wydałabyś przez normalne dwa dni w tygodniu? Poważnie, siedzenie przez “bite” dwa dni przy stole nikomu nie służy 😉 . Pamiętaj, że czasami mniej, a zdrowiej znaczy lepiej… i wcale nie musi być drogo. Zaplanuj menu. Święta, nawet dla mnie, to przede wszystkim jedzenie :-). Tradycja – tradycją, możesz jednak podejść do niej różnorodnie. Wielkanocne mazurki będą na pewno droższe od zwykłej (ale jakże pysznej, jeśli jest pieczona w domu) babki. Już same potrawy, jakie zaplanujesz, będą miały wpływ na to, ile będą Cię kosztować te Święta. Najważniejsza jednak sprawa, to ilość jedzenia, jaką przygotujesz! Święta Wielkanocne to tak naprawdę 2 dni. Pomyśl, ile razy już po samym śniadaniu Wielkanocnym miałaś ochotę nie jeść nic więcej… ale przecież tyle jeszcze jest nagotowane i zwyczajnie szkoda, trzeba więc zjeść i jeszcze “dopchać”. … a ile jedzenia po Świętach trafiło do kosza? Największe straty finansowe na jedzeniu, to właśnie jedzenie, które kupujemy, a następnie wyrzucamy do kosza. Rocznie właśnie z jedzeniem statystyczny Polak wyrzuca do kosza nawet 600 złotych na głowę. Więcej o tym przeczytasz w jednym z moich wcześniejszych artykułów. Pamiętaj więc przygotowując menu, że masz do zaplanowania jedynie 2 dni posiłków. Jeśli już musisz przygotować więcej, to postaraj się ułożyć przynajmniej większą część menu w taki sposób, aby były to potrawy, które można potem przechować przez kilka dni, a najlepiej zamrozić lub zawekować. Ustal z rodziną / gośćmi, czy ktoś coś przyniesie do jedzenia. U mnie w rodzinie bardzo popularne są Święta “składkowe”. Nie tylko te wielkanocne, ale właściwie każde. Zasada jest prosta, każdy przynosi ze sobą jakąś potrawę. …a jak coś zostaje, to każdy dostaje też pudełeczko “na wynos”. Niekoniecznie to, co przyniósł, raczej to, co mu smakowało. Takie składkowe święta, to podwójnie dobry sposób – można oszczędzić na zakupach, ale jeszcze więcej można oszczędzić czasu i energii na przygotowaniach. W ten sposób unikamy też “dziesięciu” święconek i pięciu tuzinów święconych jaj do zjedzenia ;-). Przygotuj listę zakupów. Kiedy masz już ustalone menu oraz wiesz ewentualnie, co przyniosą Twoi goście, możesz zrobić precyzyjną listę zakupów. Z listą ograniczysz się jedynie do zakupu rzeczy, które faktycznie są Ci potrzebne. Święta, to też często nieodparta chęć “udekorowania” domu… i tu zdecydowanie można nieźle popłynąć finansowo, szczególnie, że sklepy zalane są teraz przepięknymi dekoracjami świątecznymi. W tym przypadku precyzyjna lista przyda się jeszcze bardziej. Pomyśl też, jak wykorzystać to, co już masz w domu, albo co będziesz przygotowywać do jedzenia. Przecież do dekoracji stołu nadaje się świetnie ładnie przygotowane święconka z kolorowymi jajami. Być może trochę świeżych tulipanów czy krokusów kupionych na giełdzie kwiatowej, koraliki, jakie już masz w swojej biżuterii, wycięte z białego czy innego kolorowego kartonu lub filcu zające i jaja załatwią sprawę. Jeśli masz dzieci – dodatkowo może być z tego niezła zabawa. Sama uwielbiam piękne, estetyczne miejsca, tematyczne i spójne dekoracje. To prawda – dodają uroku atmosferze. Pamiętaj jednak, że najważniejsze w Świętach jest to z kim i jak je spędzasz, a nie to czy wygrasz osiedlowy konkurs na najładniejszą dekorację stołu, domu czy balkonu ;-). Czasami, jeśli Twój budżet jest i tak “ciasny”, to zwyczajnie szkoda na to pieniędzy… a wiele da się “wyczarować” z prostych rzeczy, które i tak są już w domu. Oszacuj wydatki. Kiedy masz już pełną listę, możesz oszacować wydatki, żeby zobaczyć czy mieścisz się w budżecie. W świecie wszechobecnego internetu szybko ustalisz ceny produktów na liście. Ten zabieg oszczędzi Ci zaskoczenia, kiedy przyjdzie do płacenia przy kasie. Niezależnie czy mieścisz się w budżecie, czy nie to przejdź i wykonaj kolejne dwa punkty. Dokonaj oceny, co jest niezbędne, a co jest “zachcianką”. Teraz spójrz na swoją listę i dokonaj szybkiej oceny. Co jest na niej faktycznie niezbędne, a co jest jedynie zachcianką. Pieczywo czy jajka – mogą być Ci faktycznie potrzebne, ale trzy porcelanowe jaja czy serwetki z kurczakiem do dekoracji niekoniecznie. Możesz też użyć “indeksu szczęścia”. Czy dana rzecz na liście przyczyni się do tego, że będziesz bardziej szczęśliwa w te święta. Obetnij listę. To mój ulubiony punkt :-). A teraz wykreśl z listy to, co nie jest Ci faktycznie potrzebne albo to, co tylko nieznacznie poprawi Twój indeks szczęścia. Zobacz czy nie można wycisnąć jeszcze więcej z tej listy. Co, jeśli obetniesz ją o 20%? Z czego wtedy zrezygnujesz? Te dwa punkty są według mnie szalenie ważne i potrzebne do tego, żeby się na chwilę zatrzymać i spojrzeć z dystansu na to całe “świąteczne zakupowe szaleństwo”. Bardzo często robiąc listy, działamy na autopilocie. … a to, że masz nawet większy budżet na starcie i się w nim wyrabiasz, wcale nie oznacza, że masz go wydać w całości. Weź gotówkę zamiast karty kredytowej. Wielokrotnie w badaniach potwierdzono, że gotówką wydajemy mniej. Wzięcie konkretnej sumy w gotówce jest też dobrym sposobem na to, żeby nie wydać więcej, niż mamy w planie ;-). Ten krótki zabieg sprawi, że będziesz się trzymać budżetu. Trzymaj się listy. To chwila prawdy i próba silnej woli. Listę masz po to, żeby się jej trzymać. Wszystkie wcześniejsze kroki są na nic, jeśli teraz będziesz bezsensownie wrzucać do koszyka wszystko to, co wcisną Ci sprzedawcy, albo to, co napatoczy Ci się pod ręce. Ja bardzo chętnie korzystam z zakupów internetowych. Większość rzeczy, jakie kupujemy dziś, jest paczkowanych i to właśnie do ich zakupu internet sprawdza się świetnie. Niedaleko domu dokupuję pieczywo, warzywa czy wędliny dla moich chłopaków. Sprawdzaj ceny i podliczaj. Jeśli robisz zakupy tradycyjnie w sklepie, to pamiętaj o tym, aby sprawdzać ceny i promocje. Szczególnie w tych dniach warto pamiętać, że nie zawsze to, co wygląda na “tańsze” takie jest. To, że jakieś pudełko wygląda na większe lub takie samo, wcale nie oznacza, że faktycznie jest większe. Promocja “dwa za cenę jednego” ma sens tylko wtedy, jeśli potrzebujesz i zużyjesz ten drugi produkt. Sprawdzaj więc wielkość opakowań, a najlepiej porównuj ceny za na przykład jeden kilogram czy jeden litr danego produkty. (Są one podawane na cenach w sklepach małym druczkiem). Pamiętaj też, że nie zawsze na “bazarku”, czy ze “straganu” będzie taniej. Szczególnie jeśli nie wystawionych cen – zapytaj o nią przed zakupem. Dobrym nawykiem jest także podliczanie wydatków w trakcie robienia zakupów. Możesz to robić szacunkowo w pamięci (ja lubię taką gimnastykę podczas chodzenia po sklepach), ale także na kalkulatorze, jaki przecież masz w telefonie. Dzięki temu będziesz wiedzieć, czy mieścisz się w budżecie. Nie zapomnij odpowiednio przechować pozostałego jedzenia. Jeśli zostaną Ci potrawy albo produkty, których nie znikną w najbliższych dniach, to pamiętaj, aby je odpowiednio przechować. Zamroź, zawekuj. Zawsze to lepiej niż wyrzucić. Pamiętaj, Święta Wielkanocne, to “tylko” 2 dni. Najważniejsze jest, aby spędzić je z bliskimi Ci osobami, w miłej atmosferze, na rodzinnej rozmowie. To świetny czas, aby “nadgonić czas” z osobami, z którymi nie widzimy się na co dzień, pójść na spacer, zrobić coś razem. Jedzenie, potrawy, dekoracje – to jedynie tło, dodatek, a nie główny plan tych dni. Pamiętaj, to Ty ustalasz zasady. Tradycja, tradycją, ale nie oznacza ona, że te Święta nie mogą być również na Twoich zasadach 🙂 ! Za każdym razem, kiedy działasz świadomie, według swojego planu, a nie na autopilocie, czy według “cudzej” agendy masz większe szanse oszczędzić. Na Świętach też. Życzę Ci radosnych, rodzinnych i smakowitych Świąt. Wypełnionych nadzieją, która pomnaża wszystko. Ciepłych od miłości, która zwycięża wszystko, wśród serdecznych ludzi, którzy rozpromieniają rzeczywistość! Chcesz być na plusie? Zobacz jak mogę Ci pomóc! Odwiedź mój SKLEP i zobacz jakie przygotowałam dla Ciebie szkolenia i e-booki. Znajdziesz tam także możliwość konsultacji “jeden na jeden ze mną”!

jak tanio przygotować święta wielkanocne