Dlaczego chrześcijanie wierzą w dawno obalony mit o powstaniu świata? 2015-11-29 13:50:35; Własny mit o powstaniu świata? 2009-03-28 16:03:09; podaj 3 pytania na które odpowiada mit o powstaniu świata? 2010-09-07 21:02:26; Jaki może byc mit o powstaniu świata? 2010-12-12 15:12:11; wymyśl swój własny mit o powstaniu świata 2014-03
Puść wodze fantazji i napisz opowiadanie o powstaniu świata? 2010-09-06 18:34:13; Mam za zadanie: Puść wodze fantazji opowiedz o swojej wizycie w królestwie BOGA Eola. 2012-10-12 17:47:26; Wymyśl nazwy dobrych i złych snów 2011-02-07 15:10:57; Hejj ! Mam do was pytanie, możecie pobudzić wodzę fantazji! 2012-03-16 17:58:13
Mit o powstaniu świata według Greków - streszczenie. 2010-05-14 18:42:24; grecki mit o powstaniu świata? 2009-09-07 17:49:20; wymyśl swój własny mit o powstaniu świata 2014-03-07 16:36:34; Znacie legęde o powstaniu Częstochowy? 2014-01-29 17:09:16; wymyśl fantastyczne opowiadanie o powstaniu świata? 2010-09-11 12:40:57
Przy takiej temperaturze krople wody natychmiast zamarzają, tworzą one nieregularne kształty, które unoszone przez wiatr łączą się ze sobą w formy przypominające kulki.Opowiadanie o powstaniu świata. Pewnego dnia powstał świat. Powstał on z chaosu, który trudno zdefiniować. Trudno go nazwać materią czy energią.
Zredaguj własny mit o powstaniu ognia Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. siatkarz0000 siatkarz0000 12.02.2014 Polski Szkoła podstawowa
kubawie2. Mit o powstaniu gruszy. Na niższej wysokości Olimpu rósł sad. W sadzie rosły drzewa nektarowe, drzewa rajskiej renety ( odmiana jabłoni) i kilka krzewów sakury. Opiekunką sadu była Demeter, bogini piękna i urodzaju. Sad ten, jako jedyny ze wszystkich we Wszechświecie, nie zamierał na zimę. Demeter zimą, gdy jej córka
OUoSl82. Wyjaśnij dlaczego te słowa piszemy łącznie z "nie" : niewysoki, nieskładnych, nieprzyjemny, nietaktownie, nieprzyjemnie, niemożliwa i nielekko. Proszę o szybką odp. to na jutro. Answer
Mit o Powstaniu Świata - starochański mit tłumaczący kwestie kosmologiczne i antropogeniczne, który pojawił się w XXX wieku przed Nową Erą, a spisany został w latach 70. XXI wieku SE. Mit stanowi pierwszą część 9-tomowej Świętej Księgi Chanów, która to z kolei stanowi podstawę wierzeń Chanów oraz ich systemu religijnego. Utwór ten napisano prozą. Streszczenie szczegółowe[] Tysiące lat przed tym, jak pierwszy człowiek postawił nogę w Androgei, świat był ciemnym, bezkształtnym miejscem o nieokreślonej formie. Ta dziwna, pierwotna kraina nosiła nazwę Mederia, co w języku starochańskim znaczy mniej więcej tyle, co "świat przed światami". Jej mieszkańcami byli moneri, piękne, potężne i mądre istoty[1], które dla Chanów stały się bóstwami i obiektem kultu. Za najstarszego i najmądrzejszego z nich uznaje się Tudejsza, męża Otmy i ojca wszystkich 3 najważniejszych bogów chańskich - Neosa, Osalosa i Luvosa. W pewnym momencie zdecydowały się one udoskonalić i nadać barw swojemu ciemnemu dotychczas domowi. Tak też w Mederii (za sprawą Tudejsza i Otmy) powstało niebo, a jego syn Osalos oddzielił od niego ziemię. Neos stworzył oceany i wypełnił wodą koryta rzek, zaś Luvos stworzył podziemia. Kolejne pokolenia moneri'ów dokładały do tego wspaniale rozwijającego się świata swoją cegiełkę - pojawiła się fauna i flora, słońce i księżyc, góry i niziny itd. Potomkowie wymienionych wyżej bogów otrzymali na własność poszczególne kawałki świata, które "kolorowali" na swój sposób: np. wesoła i pogodna Dirce, młodsza córka Osalosa, jest autorką pięknych i bogatych naturalnie nizin, zaś ponury i dotknięty miłosnym rozczarowaniem Turrianus, niechciany syn Osalosa, odpowiedzialny jest za stworzenie pustyń regolskich. Na przestrzeni lat kultura chańska stworzyła wiele tzw. małych mitów, które uzupełniały te "duże", nadawały im nowe oblicze, wyjaśniały sprawy sporne i rozwijały historię bóstw. Tego typu opowieści jest wiele, prawie żadna jednak nie znalazła się ostatecznie w oficjanym, XVII-wiecznym kanonie mitologicznych imperium i nie zasługuje na uwagę. O ile większość moneri'ów miała dobre zamiary i rozwijali Mederię bezinteresownie, to zdarzały się wyjątki. A konkretnie dwa. Argos[2] i Cois, bliźniacy i prawnukowie Luvosa, zawsze szli pod prąd i uprzykrzali życie reszcie bogów. Wszelkie zło na świecie pochodzi właśnie od nich - dwójki rozbójników, niszczących to, co dobre i piękne dla zabawy, bez większego powodu. Z tych powodów bliźniaków tych nazywa się często łajdakami Mederii. Ich przeciwieństwem był En-Mok-Lan (starochańskie imię, pochodzące z pierwszej wersji pisanej mitu), znany również jako Korax. Jego genealogia nie jest znana, o wiele ważniejsze jest natomiast to, że Korax zasłynął wśród moneri'ów swoją twórczością i kreatywnością, a także troską do swoich doskonałych dzieł. Jak nie trudno się domyśleć, to właśnie on odpowiada za stworzenie ludzi (Chanowie ery pierwotnej nie wiedzieli o istnieniu elfów, bo ludzie mieli z nimi styczność dopiero pod koniec epoki dominacji w erze mroku) i obdarowanie ich inteligencją. Człowiek był tak doskonały, że wszystkie bóstwa były zachwycone dziełem artysty, a przez to zapomnieli o wybrykach Argosa i Coisa. Łajdacy Mederii poczuli nienawiść oraz poragnienie zemsty do Koraxa, a także jego dzieł. Złość wywołana odebraniem atencji była tak silna, że bliźniacy postanowili wkroczyć na drogę zbrodni. Pewnej nocy zakradli się do pałacyku En-Mok-Lana, zabijając go sztyletem. Morderstwo zostało jednak szybko wykryte i zaalarmowani bogowie przepędzili przestępców, uniemożliwiając zrobienie krzywdy ludziom. Niestety, Argos i Cois uciekli w góry i skrywali się tam rosnąc w siłę i co jakiś czas nawiedzając Mederię w celu zniszczenia najwspanialszego dzieła ich wroga. Moneri'owie, wiedząc, że nie są w stanie zabezpieczyć ludzi zdecydowali całkowicie odciąć ich na jakiś czas od świata boskiego i niebezpieczeństwa ze strony braci. Z Mederii wydzielili jeden duży fragment lądu, umieścili na nich ludzi i duchy-opiekunów, które miały im pomagać, a następnie odepchęli tą ziemię w dal. Tak też powstała Androgea, w mitologii Chanów stanowiąca namiastkę Mederii, do której ludzie powrócą, gdy Argos i Cois zostaną ostatecznie pokonani. Jednak Androgea też jest skażona złym duchem - gdy nowy świat powstawał, bracia zauważyli to i, kożystając z nadarzającej się okazji, podrzuci na ląd swoje złe duchy. To właśnie one są bezpośrednią przyczyną wszelkiego zła i smutku na świecie - powodują, że ludzie kłucą się, walczą i zabijają nawzajem, istnieje chciwość oraz nienawiść, a świat nie jest hermetycznym i bezpiecznym miejscem, jakim miał być w zamyśle. Koronnym dziełem duchów są orki, złowroga rasa zdeformowanych ludzi, której nadrzędnym celem jest zniszczenie gatunku ludzkiego. Na szczęście, poza demonami w Androgei działają również dobre duchy, które pomagają ludzkości rozwijać się i żyć w pokoju. Wybrały one spośród zlęknionych ludzi dzielnego mężczyznę - Acrisiusa - którego postawiły na czele ludzkości i postawiły mu zadanie zjedoczyć ludzi pod jednym sztandarem. Tak właśnie, wedle mitologii, powstało pierwotne państwo chańskie, które stawiło skuteczny opór orkom, a ostatecznie zdołało ich wygnać ze swojej krainy. Te orki, które przeżyły, schowały się w jaskiniach Padlarów i Korkinów, żyjąc jak szczury i chowając się w strachu przez światłem i ludźmi. W tamtym momencie, gdy państwo ludzi pod wodzą Acrisiusa spełniło swe zadanie, ludzie postanowili się rozejść na wszystkie strony świata i podporządkować sobie Androgeę. Wszędzie tam, gdzie doszli, zakładali osady, wioski, miasta, a potem sojusze i w końcu państwa. Sam Acrisius został na wyżynach pod Korkinami, tworząc tam swoje nowe państwo i rodzinę (którą została oczywiście dynastia Tufirmów). O los ludzkości stale walczą ze sobą dobre (moneriaye) i złe (coisaye) duchy, a polem bitwy jest dusza każdego człowieka. Inne wersje i urozmaicenia[] Jeżeli chodzi o kanon mitologiczny, podania religijne kończą się właśnie w tym momencie. W następnych stuleciach wszelacy objawieni, mistycy, prorocy, bardowie czy po prostu ojcowie opowiadający dzieciom te piękną historię dokładali do tego mitu, jak i całego Świętego Zbioru, swoje dodatki, elementy zmyślone na potrzeby chwili, popularności i rozgłosu. Większość z nich przepadła w odmętach historii, są jednak takie, które przetrwały a nawet trafiły do ustalonego w XVII wieku SE kanonu mitologicznego imperium Chanów. Tych ostatnich jest jednak bardzo mało, a jeżeli chodzi o te pierwsze to istnieją również takie "innowacje", które co prawda do kanonu mitów nie trafiły, lecz wywarły swój znak na kulturze i świadomości większości ludzi. To do nich należy wspomniana już ludzka postać moneri'ów, sowa na ich ramieniu, czy postać Dordomosza, chciwego bożka, który za wysoką opłatą zgodził się przewieźć po kryjomu do Androgei coisaye Argosa. ↑ W Epoce Antropogenicznej, gdy mit stawał się popularny, utworzyły się dwie wizje wyglądu moneri'ów. Szamani i duchowni, ogółem ludzie oświeceni i uczeni, pojmowali ich za transcendentne, nie mające określonej formy byty doskonałe; z kolei wśród motłochu i pospólstwa, czyli głównych adresatów mitu, których umysłowe możliwości uniemożliwiały przyjęcie do wiadomości tej skomplikowanej idei transcendentności, wykształcił się obraz moneri'ów jako złotowłosych, pozbawionych wszelkich skaz czy niedoskonałych elementów wyglądu białych ludzi. Ta druga wizja, chociaż wynikająca bardziej z ludzkiej prymitywności niżeli z samego mitu, zyskała w społeczeństwie chańskim bardzo dużą popularność. Zantropomorfizowany obraz mieszkańców Mederii był często wykorzystywany w sztuce, a artyści (przede wszystkim rzeźbiarze oraz malarze), jak i pochodzący z czasów samego imperium Chanów, tak i ci późniejsi, nie mieli oporów przed wykonywaniem dzieł przedstawiających złotowłosych mężczyzn i kobiet z sową na ramieniu (sowa, symbol mądrości i wiedzy, to również dzieło idei antropomorficznej, dodany ponadto do obrazu moneri'ów już w epoce wielkich wojen). ↑ Takie stwierdzenia, jak "synu Argosa" czy po prostu "ty Argosie" były popularnymi w całym imperium obelżywymi sformułowaniami, początkowo używanymi wobec najgorszych wrogów oraz szumowin, a później zaś - do opisania każdej osoby, która według nadawcy działa źle.
Zadanie julia juliawymyśl swój własny mit o powstaniu świata Tylko odpowiadanie ma być wymyśloneprze ciebie a nie ściągnięte z neta. blocked Miałam takie zadanie w czwartej klasie podstawówki XD Pamiętam, że wymyśliłam coś o drzewie zawieszonym w nicości, którego korzenie splotły się w kulę - Ziemię. Możesz to wykorzystać. Przedstaw wszystko po kolei: najpierw to drzewo, potem opisz jak rozrastały się korzenie, następnie pojawienie się wód, roślin i zwierząt, a na końcu ludzi. Zakończ tym, że mityczne drzewo nadal istnieje, gdzieś w środku niezgłębionej puszczy ;) o 17:03 blocked No właśnie, opowiadanie ma być wymyślone przez Ciebie. Takie łatwe masz zadanie...wymyśl co tylko chcesz. ;) o 16:40
Odpowiedzi człowiek się nudził i zaczął na kartkach papieru opisywać świat w około, aż w końcu powstała książka XD blocked odpowiedział(a) o 16:17 To w końcu chodzi o mit o powstaniu świata czy o powstaniu książki? :-/ Na samym początku pustka ogarnęła cały świat. Wszędzie panowała nicość. Było cicho i ciemno. Nie było nic, aż po pewnym czasie powstał Bóg, który potrafił wszystko. Nazywał się Oldrix. Był niezwykły, dlatego że miał nadludzkie zdolności. Oldrix potrafił latać, mimo że nie miał skrzydeł. Miał wielką moc. Postanowił stworzyć świat. Długo nad tym myślał, jak mógłby on wyglądać. Dookoła było ciemno, więc postanowił stworzyć coś, by nastała jasność. Stworzył gwiazdy i księżyc, które oświetliły cały świat, aby nie było już ciemno. Księżyc i gwiazdy świeciły bardzo mocno, lecz Oldrix w obawie, aby nie straciły swego światła, postanowił stworzyć słońce. Słonce było ogromną kulą i świeciło jeszcze mocniej niż księżyc i wszystkie gwiazdy razem wzięte. Od słońca szło bardzo wiele zabrał się do tworzenia Ziemi. Stworzył ogromną zieloną kulę i inne trochę mniejsze. Oldrix stworzył też innych Bogów: Eurinę, która władała woda; Arfenę, która panowała nad ogniem; Fotisa, który był powietrzem; Piktoresa, który rządził niebem i Danretę, która była bardzo piękna. Wszyscy Ci Bogowie mieli nadprzyrodzone siły- każdy inne. Mieli oni postać samym początku Danreta zakochała się w Fotisie, a Piktores w Danrecie. Piktores widząc, że Danreta woli Fotisa niż jego stworzył chmury i uniemożliwił Fotisowi dostęp do Danrety. Widząc to Danreta obraziła się na Piktoresa. Pikores ukrył się za chmurami i zaczął płakać rzewnymi łzami, tak, że powstał deszcz. Eurina, widząc, że Piktores płacze, pocieszała go. Z jego łez zrobiła długą rzekę, a w miejscu, w którym Piktores płakał, utworzyła morze. Arfena, której podobał się Piktores, zaatakowała Eurinę, tworząc liczne wulkany, które przy najmniejszym niezadowoleniu Arfeny mogły od samego początku spodobała się Eurina. Eurina urodziła Oldrixowi trójkę dzieci. Byli to: Greudenia, Protena i Lurtina. Zamieszkały one w morzu i stworzyły wszystkie zwierzęta wodne. Fotis i Danreta zamieszkali razem. Urodziło im się 10 dzieci. Piktores nie kochał Afreny, dlatego związał się z Proteną. Piktores i Protena byli niezwykłym połączeniem, dlatego urodził im się piękny syn Leodidias, który potrafił zapanować nad wszystkim i nad wszystkimi, łączył ludzi i starał się, aby na ziemi panował pokój. Afrena zakochała się w Leodidiasie. Pokochali się nawzajem. Urodziło się im 1198 dzieci. Wszystkie były bardzo podobne do siebie. Eurina urodziła jeszcze 5 dzieci: Kartenę, Germię, Seuolę, Terbekę i Neprotekiusza. Neprotekiusz był ulubieńcem Oldrixa, dlatego to on został wybrany do sprawowania rządów na całym mijały... Wszyscy Bogowie się rozmnażali. Było ich tak dużo, że nie można było ich policzyć. Z czasem ukształtowali całą Ziemię. Powstały góry, pagórki, doliny, kotliny itd. W późniejszym czasie Bogowie stworzyli zwierzęta. Żyli zawsze dobrze, niczego im nie Mam nadzieję że się podoba ;]Ja dostałam z tego -5 i nawet pani mi obok napisała: "Napisałaś ciekawe opowiadanie".Te imiona tych Bogów możesz sobie zmienić na inne ;D blocked odpowiedział(a) o 16:14 blocked odpowiedział(a) o 16:30 Bóg puścił bąka i bum tak powstał świat. Wiem że głupie ale kiedys w gimnazjum kolega coś takiego wymyślił Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Mity greckie są jak lustro, w których przeglądały się wszystkie pokolenia, odnajdując w nich własne, czasami przerażające odbicie. Napisz na ten temat rozprawkę. Mity to opowieści starożytnych Greków i Rzymian, wyjaśniające powstanie wszystkich żywiołów na świecie takich jak ogień, wiatr, a nawet tajemnicę narodzin i śmierci. Starożytni starali się opisać pojawienie się ludzkich uczuć i namiętności, miłości, nienawiści czy zazdrości i współczucia. Mity dzięki temu dają możliwość utożsamienia się z naszymi odpowiednikami z przeszłości, możemy przejrzeć się w mitach greckich jak w lustrze, odnajdując w nich własne obicie. Współcześnie walczymy z antysemityzmem czy rasizmem, nie potrafimy tolerować inności kulturowej, wyznaniowej innych ludzi czy zaakceptować inny koloru skóry. Z tego powodu często Żydzi czy Afrykanie znoszą przejawy agresji i wrogości, dowodem może być prześladowanie i eksterminacja Żydów w czasie II wojny światowej. Te przykłady nietolerancji przypominają relacje między mitycznymi bogami a człowiekiem. Z powodu swej niedoskonałości ludzie niejednokrotnie byli traktowani z wyższością przez bogów, którzy zaznaczali dzielące ich różnice. Bogowie nieśmiertelni, silni nie chcieli być porównywani ze słabymi śmiertelnikami. Takim przykładem może być mit o Prometeuszu, gdzie tytan pomaga ludziom zdobyć ogień, uczy ich rzemiosła, handlu, pokazuje, jak ujarzmić naturę, budować domy czy uprawiać rolę. Zawistny Zeus nie może znieść rosnących w siłę ludzi, a Prometeusz zostaje ukarany za nieposłuszeństwo przeciwko najwyższemu z bogów. Spotkała go okrutna kara, ponieważ chciał pomóc pokrzywdzonym i słabym. Wydaje się, że Zeus dyskryminował ludzi, a Prometeusz traktował ich z pełnym szacunkiem i akceptował ich inność. Doskonałym przykładem relacji jakie można odnaleźć w dzisiejszym świecie pełnym nienawiści, zazdrości, a przede wszystkim walki o władzę są mity opowiadające o powstanie świata bogów. Przeraża okrutny sposób sprawowania władzy przez Kronosa, który zabił swojego ojca, a z obawy przed podobnym losem połykał swoje dzieci po urodzeniu; między innymi Hestię, Demeter, Herę i Hadesa. Reja, żona Kronosa, uratowała Zeusa przed podobnym losem, podając mężowi kamień zamiast dziecka, dzięki temu Zeus mógł jako młodzieniec stoczyć na równinie Tesalskiej walkę z ojcem, w wyniku której Kronos schronił się w górach Otrys. Ostatecznie po dziesięciu latach walk z rozkazu syna został zrzucony do Tartaru. Przejęcie władzy przez Kronosa czy Zuesa w wyniku walki z własnym ojcem, czy bezwzględne postępowanie bogów z obawy o władzę to zwierciadło, w którym mogą się przejrzeć rządni władzy i okrutni przedstawiciele współczesnych mocarstw. W walce o władzę nie ma miejsca na litość, współczucie czy miłość. Liczy się tylko zwycięstwo niejednokrotnie okupione cierpieniem oraz nienawiścią. Innym przykładem relacji, które są podobne do panujących w dzisiejszym świecie, jest postępowanie Demeter. Mit o porwanej przez Hadesa Korze to przykład, jak wielką moc może mieć miłość. Matka poszukując córki nie poddała się, odbyła długą wędrówkę, stawiła się przed obliczem Zeusem prosząc o pomoc, sprawiła, że cała przyroda utożsamiała się z jej cierpienia. Na całym świecie zapanowała zima, rośliny nie miały prawa rodzić owoców, cierpiały podobnie, jak bogini urodzaju z powodu utraty swojej córki. Taka miłość jest często spotykana we współczesnym świecie, to piękne uczucie, które staje się dla matki i córki najwyższą wartością w życiu. Mityczne opowieści o bogach stanowią doskonale zwierciadło, w którym ludzie mogą się przeglądać, odnajdując podobieństwo w postępowaniu i podejmowanych decyzjach. Jednak oprócz negatywnych wzorców, gdzie jest dużo zawiści, żądzy władzy, cierpienie i zła odnajdujemy też piękne relacje, jak miłość matki do córki.
wymyśl własny mit o powstaniu świata